Archive for August, 2000

Gdańsk. Wystawa “Drogi do wolności”.

Tuesday, August 29th, 2000

Otwarciem wystawy ,,Drogi do wolności” rozpoczęły się w tym roku w Gdańsku obchody 20-lecia podpisania Porozumień Sierpniowych.

Wystawa funkcjonować będzie przez najbliższe trzy lata na wydzierżawionych terenach Stoczni Gdańskiej i w sali BHP stoczni. Można ją odwiedzać codzienie z wyjątkiem poniedziałków pomiędzy godziną 10 a 18.

Wstęp kosztuje 5 zł (bilety normalne) i 3 (ulgowe). Organizatorzy wystawy liczą na to, że przez najbliższe lata ekspozycja będzie stale wzbogacana o nowe dokumenty i eksponaty.

Po otwarciu wystawy, gdy wstęp był bezpłatny, dziennie przychodziło tu po dwa tysiące osób. Teraz zwiedzających jest mniej, bo około pięciuset osób dziennie.

Najbardziej okupowany jest ,,komunistyczny sklep”, w którym nic nie można kupić prócz octu i w którym obsługa zachowuje się wyjątkowo opryskliwie. Ekspedientka w wyświechtanym
białym fartuchu, z niechlujnie zawiązaną przepaską na głowie, całymi dniami popija kawę i bawi się grą komputerową.

Drugim miejscem, przy którym spędza się wiele czasu, są stanowiska komputerowe. Wystarczy położyć palec na odpowiednim haśle lub ikonie, a historia… sama powraca w formie tekstów, zdjęć, filmików.

Fot. Robert Kwiatek

Autor artykułu: (red)

Oliwskie zoo. Mandryle i antylopa

Tuesday, August 29th, 2000

O trzy zwierzęta bogatsze jest od wczoraj oliwskie zoo. Para mandryli – najbarwniejszych małp świata – przybyła z Antwerpii. Wczoraj, w oliwskim zoo urodziła się antylopa sitatunga.
- Podróż po te małpy była dość dramatyczna – dowiedzieliśmy się od Michała Targowskiego, dyrektora Miejskiego Ogrodu Zoologicznego Wybrzeża w Gdańsku Oliwie. – Około 50 kilometrów przed granicą z Niemcami, w Forda należącego do zoo uderzył węgierski tir.

Okazało się, że kierowca samochodu ciężarowego zasnął za kierownicą. Uszkodzenia okazały się jednak niewielkie i można było kontynuować podróż.
Dzięki temu, do zoo w porę dotarły mandryle: samiec i samica. Razem w Gdańsku mieszka teraz pięć takich małp.

Mandryle są zwierzętami bardzo drogimi. Na rynku kosztują kilkadziesiąt tysięcy złotych za sztukę. Oliwskie zoo dostało je za darmo, w ramach wymiany hodowlanej, prowadzonej przez EAZA – Europejskie Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych i Akwariów.
Na razie małpy przebywają w zamkniętym pomieszczeniu. Za kilka dni dołączą do biegających w oszklonej klatce innych mandryli.
Wczoraj przyszła w oliwskim zoo na świat antylopa sitatunga. Te zwierzęta w warunkach naturalnych żyją na mokradłach. Mają specjalnie racice, przystosowane do chodzenia po grząskim gruncie i do pływania.

Autor artykułu: (K.N.)

Gdynia. 13-latek spadł z wieży widokowej

Tuesday, August 29th, 2000

13-letni mieszkaniec Gdyni spadł z wysokości 12 metrów – z pierwszego poziomu wieży widokowej przy ul. Kieleckiej. Ma złamaną rękę.

Chłopak udał się na wieżę z pięcioma kolegami wczoraj tuż przed godz. 13. Spadł z około 12 metrów. Do szpitala zabrało go pogotowie ratunkowe. Jak wynika z relacji pracowników pogotowia, chłopiec na chwilę stracił przytomność w karetce. Trafił na oddział chirurgii dziecięcej Szpitala Morskiego im. PCK. (more…)

Dom podcieniowy w Gdańsku LipcachGrzegorz Bryszewski

Tuesday, August 22nd, 2000

Jeden z ostatnich projektów domów podcieniowych na Pomorzu niszczeje. Drobne prace remontowe zabezpieczyły dach domu przed zawaleniem, gmina jednak nie posiada funduszy na pełną renowację. Władze miasta zadecydowały, że jeszcze w tym roku dom pójdzie pod młotek… (more…)

Gdańsk. Bezdomni na wakacjach

Tuesday, August 22nd, 2000

13 bezdomnych z Wrocławia przyjechało wczoraj na jedenastodniowe wakacje do Gdańska. Tyle samo podopiecznych z Pomorskiego Centrum Pomocy Bliźniemu wyjechało do Wrocławia.

Kiedy po raz pierwszy napisaliśmy w kwietniu o niekonwencjonalnej inicjatywie ,Wakacji za jeden uśmiech”, dzięki której bezdomni z Gdańska pojadą na wakacje do Wrocławia, kilka wytypowanych już do tego wyjazdu osób nie chciało w to wierzyć.

- Wątpię, że do tej podróży dojdzie. Przepracowałem 25 lat i nigdy nie miałem wakacji, a co dopiero teraz, kiedy jestem bezdomnym – mówił Waldemar Drzewicki z Pomorskiego Centrum Pomocy Bliźniemu. A jednak. Pomysł zrealizowano. Wczoraj na dworcu PKP dyrekcja PCPB wyszła na powitanie 13-osobowej grupy bezdomnych z Wrocławia (12 mężczyzn i 1 kobiety). Przyjechał również sam pomysłodawca ,Wakacji za jeden uśmiech” – Jacek Humienny, kierownik Stowarzyszenia Pomocy Ludzie Ludziom.

- Te wakacje mają rozbudzić w bezdomnych zainteresowania i marzenia. Udowodnić, że ludzie ci wcale nie są obywatelami drugiej kategorii – mówi Humienny. – Na wakacje pojechały wyłącznie osoby, które sobie na to zasłużyły. Jest wśród nich mężczyzna, który wygrał mistrzostwa w rzucaniu reklamówką na odległość.
Bezdomni za wakacje nie płacą. Ich pobyt finansują organizacje, w których znaleźli tymczasowo schronienie oraz sponsorzy.

- Nie mieliśmy większych problemów z załatwianiem darmowych biletów, np. do muzeów. Zaskoczyła nas również przychylność ze strony dyrektora jednego z ośrodków wczasowych w Łebie, w którym bezdomni spędzą jedną noc – mówi Grzegorz Pokrywczyński z PCPB. – Za pobyt nic nie będziemy płacić.
Na bezdomnych z Wrocławia czeka wiele atrakcji. Oprócz zwiedzania zabytkowego Gdańska, mola w Sopocie i Gdyni, wczasowicze wyjadą do Łeby, popłyną statkiem do skansenu Słowińców, zobaczą wyrzutnię rakiet oraz dawny poligon doświadczalny w Rąbce. Na dziewiąty dzień pobytu zaplanowano pielgrzymkę autokarową do sanktuarium maryjnego w Licheniu oraz wizytę w Radiu Maryja.

Bezdomni z Gdańska z kolei zwiedzą m.in. wrocławskie zoo, obejrzą Panoramę Racławicką, pojadą również na trzy dni w Karkonosze.

Autor artykułu: Iwona Rodziewicz

Gwiazda w Empiku

Tuesday, August 22nd, 2000

Jerzy Stuhr – znany aktor (główny bohater ,Amatora” – kultowego filmu Krzysztofa Kieślowskiego) oraz reżyser najświeższej polskiej premiery kinowej zatytułowanej ,Duże zwierzę” spotkał się wczoraj z wielbicielami w gdańskim Empik Megastore.

Najnowszy film Jerzego Stuhra jest materiałem na kinowy przebój lata. Film zatytułowany ,,Duże zwierzę” został zrealizowany według wczesnego scenariusza Krzysztofa Kieślowskiego, niezrealizowanego wcześniej wskutek interwencji władz. Miał to być pierwszy film autora trylogii ,Trzy kolory”. Wczoraj w Gdańsku odbyła się premiera już utytułowanego i docenionego ,Dużego zwierzęcia”, który na 35. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlowych Warach otrzymał nagrodę specjalną.

Uwspółcześniona przez Stuhra przypowieść opowiada o porzuconym przez cyrk wielbłądzie, którym zaopiekował się Sawicki – skromny urzędnik bankowy i jego żona. W rolach głównych występują Anna Dymna i sam reżyser. – Wielka jest samotność reżysera, który sam reżyseruje – przyznaje Jerzy Stuhr. – Łatwiej jest wtedy, gdy samemu pisze się scenariusz, bo już w procesie tworzenia ćwiczy się rolę. Tym razem czułem ciężar, ale i wielką przyjemność obcowania z Kieślowskim. Codziennie przypominałem sobie kryteria, którymi on się kierował, gdy mówił o uczciwości artystycznej i podporządkowaniu wszystkiego przewodniej idei filmu.

- Wielbłąd odmienia życie Sawickiego, dodaje mu godności, gdy razem majestatycznie kroczą przez rynek. Musiałem się nauczyć chodzić krokiem wielbłąda, w rytmie karawany – przyznaje Jerzy Stuhr. – Cieszyłbym się, gdyby wszyscy widzowie mogli powiedzieć, że film ich wzruszył i gdyby każdy zapragnął mieć wielbłąda.

,Duże zwierzę” to satyra na kraj zakompleksiony i nietolerancyjny, taki sam jak w czasach, gdy młody Kieślowski pisał scenariusz. Utrzymany w czarno-białej kolorystyce, pokazuje jak niewiele się zmieniło.
W Empiku można było zdobyć autograf na opatrzonym reżyserskimi komentarzami i fotosami scenariusza ,Dużego zwierzęcia” lub na płycie z muzyką filmową Abla Korzeniowskiego.

Autor artykułu: (marcel)

Sopot. Dzisiaj zabrzmi festiwalowy hejnał

Friday, August 18th, 2000

- Myśleliśmy, że zagramy w Warszawie, a oni nas tu przywieźli – mówił nieco zagubiony członek grupy Khaled podczas wczorajszych prób w Operze Leśnej. – Ale tutaj też nam się bardzo podoba.
Od wczoraj na deskach sopockiego amfiteatru – wyposażonego w lepszy niż rok temu sprzęt nagłaśniający – odbywały się próby zespołów, które wystąpią dziś, w pierwszy dzień festiwalowej gali. Wśród nich największą sławą owiany jest zespół Afro Cuban All Stars, w którego szeregach wystąpić mają muzycy z ,Buena Vista Social Club", zdobywcy nagrody Grammy.
Jutro zobaczymy z kolei prawie całe San Remo: Drupiego z 9-osobową ekipą towarzyszącą, Al Bano bez Rominy, czy Toto Cotugno, twórcę największych włoskich szlagierów. Na finał, jak to zwykle bywa, pozostawiono rarytasy, czyli grupę Texas i Bryana Adamsa. Wiadomo, że ten drugi przyleci do Sopotu prywatnym samolotem, na jego pokładzie będzie też kucharz. Artysta wystąpi ubrany na biało, a przed swoim występem chciałby zwiedzić Trójmiasto.

Autor artykułu: Małgorzata Szymańska

Piłka ręczna. Sparingi DGT Wybrzeże

Thursday, August 17th, 2000

Od10 bm. na zgrupowaniu w Cetniewie przebywają mistrzowie Polski – piłkarze ręczni DGT Wybrzeże Gdańsk. Ostrymi sprawdzianami były dla gdańszczan dwa mecze sparingowe z wicemistrzami kraju, Orlenem S.S.A. Płock (dawne Petro, a jeszcze wcześniej Petrochemia). Pierwszy mecz DGT Wybrzeże wygrało 28:21 (14:11), natomiast rewanż przegrało 22:23 (8:12).

W tych potyczkach podopieczni trenera Daniela Waszkiewicza grali w składzie: Suchowicz, Czoska, Głębocki (w drugim spotkaniu Czoskę zastąpił w bramce Groth), a w polu – Wleklak 4 bramki w pierwszym spotkaniu, 4 w drugim, Żynda 2 i 2, Lijewski 2 i 3, Drobik 2 i 4, Moszczyński 3 i 3, Walasek 4 i 0, Nilsson 3 i 4, Pilch 2 i 1, Kuptel 4 i 0, M. Siódmiak 1 i 1, Ośka 2 i 0, Wita 0 i 0.

Dziś, 17 bm. DGT Wybrzeże zagra w Cetniewie ze Spójnią Gdańsk, zaś w najbliższą sobotę rozegra także w Cetniewie aż dwa kontrolne mecze z beniaminkiem Serii A pierwszej ligi – MMTS Kwidzyn i na tym zakończy pobyt na zgrupowaniu.

Przypomnijmy, że już 2 września br. gdańscy szczypiorniści zmierzą się u siebie ze słowackim SKP Sekovce w pierwszym meczu rundy kwalifikacyjnej do Ligi Mistrzów, a 9 września rozegrają rewanż u mistrzów Słowacji. Seria A pierwszej ligi mężczyzn rozpocznie natomiast boje sezonu 2000/2001 w dniu 16 września.

Autor artykułu: Paweł Kowalski

AWF Gdańsk . ,Oczko” pana rektora

Thursday, August 17th, 2000

Akademia Wychowania Fizycznego w Gdańsku wysyła na igrzyska olimpijskie do Sydney więcej swoich studentów, niż wszystkie sportowe uczelnie w kraju razem wzięte. Rektor oliwskiej Alma Mater Janusz Czerwiński doliczył się aż 21 olimpijczyków.

- Czemu należy zawdzięczać tak dużą liczbę znakomitych sportowców studiujących w pańskiej uczelni – zapytałem rektora gdańskiej AWF.

- Ponieważ nie stać nas na wspieranie przeciętności, najlepszym staramy się zagwarantować optymalne warunki. Nie mają żadnych kłopotów z dostępem do bazy sportowej uczelni. Hale treningowe stoją dla nich otworem przez 24 godziny na dobę i nie patrzymy na koszty, jeśli pływacy proszą o podgrzanie wody do 28 stopni Celsjusza. Nie przeszkadza nam też, że niektórzy studiują po 10 lat. Jeśli są dobrymi sportowcami, to przyczyniają się do promocji naszej uczelni. Taką mam filozofię i tak będzie przynajmniej do zakończenia obecnej kadencji.

- Na ile medali swoich studentów liczy pan w Sydney?

- Realne szanse na medal mają szermierze. Myślę, że pozostałe dyscypliny także nie będą tłem i zdołają wywalczyć awans do finałów. Nie wykluczam też jakiejś miłej niespodzianki.

- W olimpijskiej rodzinie akademickiego klubu brakuje przedstawiciela sekcji judo.

- Na igrzyskach uczelnia będzie miała swojego reprezentanta w judo. Robert Krawczyk z Czarnych Bytom jest naszym studentem. Adriana Dadci i Anna Żemła są rezerwowymi i mają jeszcze minimalne szanse na udział w igrzyskach. Pierwsza z nich została skrzywdzona przez związkowych działaczy, którzy forsowali kandydaturę słabszej aktualnie zawodniczki, Anety Szczepańskiej. Interweniowałem nawet w tej sprawie u prezesa PKOl Stanisława Paszczyka.

- Czy planuje pan zorganizowanie specjalnego pożegnania sportowców wyjeżdżających do Sydney?

- Uroczystość tę zorganizujemy wspólnie u Urzędem Marszałkowskim w murach naszej uczelni 23 sierpnia o godz 14. Zaprosimy na nią wszystkich pomorskich olimpijczyków.

Autor artykułu: Adam Suska

Kończy się Jarmark św. Dominika

Saturday, August 12th, 2000

Dwoma wielkimi koncertami na Ołowiance zakończy się tegoroczny Jarmark św. Dominika. Organizatorzy chwalą się, że impreza udała się znakomicie. Handlowcy liczą zyski, a policja twierdzi, że przestępstw w okresie jarmarku było mniej niż rok temu.
Zdaniem przedstawicieli Międzynarodowych Targów Gdańskich, organizatora jarmarku, na początku imprezy zjawiało się na niej prawie 200 tysięcy gości dziennie. Tak dużej frekwencji sprzyjała chłodna pogoda.

- Było znacznie więcej niż w poprzednich latach zagranicznych turystów, między innymi ze Stanów Zjednoczonych. Na pchli targ zawitali kolekcjonerzy ze Szwajcarii, Ukrainy i Włoch – mówi Agata Unczur, kierownik organizacji targów i imprez w MTG.
Mniej niż zazwyczaj do biura organizatorów wpłynęło skarg zarówno od mieszkańców jak i handlujących.

W niedzielę poznamy laureatów nagród dla najlepszych jarmarkowych wystawców. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że hitem jarmarku została kolekcja z lnu i skór wystawiana na ul. Św. Ducha, a przebojem kulinarnym ?Smocze Jadło? z tej samej ulicy. Wśród zbieraczy antyków zwycięzcą został kolekcjoner wystawiający naczynie do święcenia z XVI wieku.

Autor artykułu: empi, mart