Archive for August, 2000

Rugby. Zgodna separacja

Saturday, August 12th, 2000

Przejście drużyny seniorów Dębicy Lincer z Pruszcza Gdańskiego w strukturę AZS AWF Gdańsk przypomina zgodną separację.

- Żałuję, że odchodzą, ale ich rozumiem. Lokalne samorządy nie mają możliwości finansowania seniorów. W strukturach AZS AWF drużyna będzie mogła korzystać z dotacji centralnych na sport akademicki. W Pruszczu pozostaną drużyny młodzieżowe i tym będziemy w ramach naszych możliwości starali się stworzyć jak najlepsze warunki do treningu. Na obiektach MOSiR wyremontowane zostały już szatnie, a obecnie trwa modernizacja płyty boiska. W przyszłorocznym budżecie planujemy zapewnić środki na sfinansowanie drugiego etatu (obecnie miasto finansuje jeden) dla trenera młodych rugbistów – powiedział nam burmistrz Pruszcza Andrzej Gajos.

Na władze Pruszcza nie obraził się też Piotr Lincer, prezes i sponsor rugbistów. – Burmistrz Andrzej Gajos i wiceburmistrz Roman Ciesielski pomagali mi jak mogli. Niestety, nie wszyscy członkowie Rady Miasta, byli nam przychylni. Do sponsorowania drużyny rugby nie garnęli się też miejscowi biznesmeni. W Akademii Wychowania Fizycznego niebawem powstanie specjalistyczne boisko do gry w rugby. Z tym w MOSiR zawsze były największe imprezy. Zawodnicy będą mogli korzystać ze znakomitej bazy oraz kadry szkoleniowej uczelni – wyjaśnia powody zmiany przynależności klubowej P. Lincer, który deklaruje ścisłą współpracę z zespołami młodzieżowymi, które pozostaną w Pruszczu.

W czterech grupach wiekowych w mieście tym trenuje ponad 100 młodych adeptów rugby. Juniorzy i kadeci grać będą nadal pod szyldem Dębicy Lincer. Miniżacy i żacy zrzeszeni są w UKS Jantar Pruszcz Gdański. Na ich szkolenie miasto przeznaczy w 2000 roku 37 tys. zł.

Autor artykułu: sus

Elektroniczne bilety komunikacji w całym Trójmieście

Saturday, August 12th, 2000

Być może już od przyszłego roku będziemy mogli korzystać w całym Trójmieście z jednego biletu (bezkontaktowej karty elekronicznej) za przejazdy wszystkimi środkami komunikacji miejskiej. (more…)

Karwieńskie Błota. Odgryzł ucho

Tuesday, August 8th, 2000

W trakcie zatargu obu turystów, poznaniak gryzł trzy razy – ten ostatni skończył się stratą części ucha. Rannemu łodzianinowi pierwszej pomocy udzielili inni wczasowicze. W szpitalu w Wejherowie odnaleziony brakujący kawałek został przyszyty do ciała. Nie wiadomo jednak, czy się przyjmie. Napastnik z Poznania został zatrzymany przez policję.

Autor artykułu: (mid)

Windsurfing – Era GSM Cup

Tuesday, August 8th, 2000

Złoty medal, zgodnie z oczekiwaniami, wywalczył aktualny mistrz świata Wojciech Brzozowski (MOS Era GSM Warszawa).
Srebrny wywalczył Aleksander Grynis (Baza Mrągowo), a brązowy Jarosław Miarczyński (SKŻ Hestia Sopot).

Brzozowski miał jednak trudną przeprawę. W myśl zasady ,bij mistrza", w dodatku przy słabych wiatrach, został trzykrotnie pokonany przez Grynisa i raz przez klubowego kolegę Bartłomieja Kwieka. Ale ostatecznie wygrał. Na piątym miejscu sklasyfikowano Pawła Hlavatego (SKŻ Sopot).

Kobiety rywalizowały o Puchar Era GSM, bowiem dla nich mistrzostwa kraju odbędą się pod koniec sierpnia w Pucku. Zwyciężyła mistrzyni świata Dorota Staszewska (AZS Uniwersytet Warszawski) przed Anną Graczyk i Magdaleną Skopek (obie SKŻ Hestia Sopot). Po sześciu wyścigach, stan pojedynku Staszewskiej z Graczyk był remisowy. O pierwszej pozycji decydował ostatni wyścig, wygrany przez tą pierwszą.

Autor artykułu: (kast)

Gdańsk.Kobieta ujarzmiła złodzieja

Tuesday, August 8th, 2000

W sobotę późnym wieczorem Anna K. jechała tramwajem. Wsiadł do niego Adam B. W okolicach ulicy Twardej młodzieniec zaczął rozmawiać z Anną K. Rozmowa przerodziła się w groźby. Adam B. wyrwał kobiecie torebkę, w której były dokumenty, klucze i pieniądze. Złodziej wyskoczył na przystanku z tramwaju. Anna K. szybko otrząsnęła się z szoku. Na następnym przystanku wysiadła z tramwaju. Zorientowała się w którą stronę mógł uciec złodziej. Pobiegła za nim.

Po kilku minutach dopadła Adama B. Młodzieniec próbował się opierać, ale w końcu skapitulował. Miał przy sobie skradzioną torebkę. Anna K. zaprowadziła go do komisariatu policji w Gdańsku-Wrzeszczu przy ulicy Białej.

Adam B. został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Zostało wobec niego wszczęte postępowanie. Jak powiedział nam podinsp. Włodzimierz Maślak, komendant komisariatu we Wrzeszczu, sprawę przekazano policjantom z Nowego Portu. Kradzież popełniono bowiem na terenie podlegającemu tamtejszemu komisariatowi.

- Raczej nie będzie problemów z udowodnieniem mu winy – mówią policjanci. – Schwytanie przestępcy na gorącym uczynku, po bezpośrednim pościgu, daje dużą pewność, że sprawa skończy się wyrokiem.

Mimo, że policjanci wyrażają się z dużym podziwem o wyczynie Anny K., ona sama nie chce rozmawiać o tym wydarzeniu.

Personalia bohaterki na jej prośbę artykułu zostały zmienione.

Autor artykułu: (wrób)

Przed gdańskim sądem. Człowiek ,Pershinga"

Thursday, August 3rd, 2000

Prokuratorzy zarzucają Sergiuszowi A., mieszkańcowi Gdańska, nielegalne posiadanie broni.
W mieszkaniu Sergiusza A. znaleziono pistolet i broń pneumatyczną oraz kilkadziesiąt naboi typu Rój i Chrabąszcz. 52-letni gdańszczanin nie posiadał pozwolenia na broń.

W śledztwie powiedział że broń należała do ,Pershinga", który zostawił ją u niego przed swoim wyjazdem do Zakopanego. Przypomnijmy, że to właśnie w tym mieście 5 grudnia ubiegłego roku nieznany sprawca zastrzelił Andrzeja K., domniemanego szefa pruszkowskiej mafii.

Prokuratura ustaliła, że również Andrzej K. nigdy nie miał pozwolenia na broń. Córka ,Peshinga" zeznała, że nigdy nie widziała u ojca broni palnej. Kobieta dodała, że nie wie nic o tym, aby Andrzej K. kiedykolwiek w przeszłości miał broń palną.

Według prokuratury, ten wątek broni Sergiusza A. nie jest połączony z zasadniczym kierunkiem śledztwa w sprawie zabójstwa "Pershinga", dlatego wyłączono go do odrębnego postępowania.
Śledztwo w sprawie zabójstwa Andrzeja K. toczy się nadal. Jest ono ściśle utajnione.

Autor artykułu: (wrób)

Mierzeja Wiślana. Powiatowe FBI

Thursday, August 3rd, 2000

Dotychczas policjanci przedstawili im zarzuty popełnienia 24 przestępstw, głównie rozbojów, kradzieży i paserstwa.

Jako pierwsi na trop grupy wpadli policjanci ze Sztutowa. Podjęli go po pobiciu i wymuszeniu pieniędzy od jednego z mieszkańców Kątów Rybackich wiosną tego roku.
Pierwsze z przestępstw przypisywanych tej grupie odnotowano w 1998 roku.

- Najgroźniejszy z członków grupy, posiadający broń, został aresztowany w Pruszczu Gdańskim przez brygadę antyterrorystyczną – mówi komisarz Bogusław Gozdowski, naczelnik wydziału kryminalnego KPP w Nowym Dworze Gdańskim. – Stopniowo odzyskujemy przedmioty skradzione lub zdobyte w wyniku wymuszeń. Jest to głównie sprzęt RTV.

To jeszcze nie koniec aresztowań. Policja chce doprowadzić do całkowitego zlikwidowania grupy przestępczej. Śledztwo prowadzi do kolejnych osób, które wkrótce zostaną aresztowane.
Aresztowania i rozbicie gangu są najpoważniejszą sprawą rozwikłaną przez nowodworską policję tym roku.

Autor artykułu: (boro)

Trójkąt Bałtycki. Widmo z żaglami

Thursday, August 3rd, 2000

Jak napisała agencja, jacht naruszył granicę państwową Rosji. Wpłyną w głąb rosyjskich wód terytorialnych i nie reagował na zapytania rosyjskich pograniczników. Według ITAR – TASS, jednostka jest przypisana do portu w Helu. Przedstawiciel kapitanatu portu w Helu nic nie wie o tajemniczym statku. Jego zdaniem nic z ich portu nie miało prawa być zatrzymane przez Rosjan. – Mamy tutaj tylko kutry rybackie – powiedział nam pracownik kapitanatu. – Jest to jakieś nieporozumienie.

Dyżurny operacyjny morskiego oddziału polskiej straży granicznej jest zaskoczony taką informacją. – Nie mamy nawet nieoficjalnych informacji dotyczących tego statku – powiedział reporterom ,Dziennika". – Trudno powiedzieć coś więcej o tym incydencie, gdyż nic na razie nie wiadomo. Nie przypominam sobie podobnej sytuacji na Bałtyku w ostatnich latach.
Agencja informuje, że sprawa jest badana przez rosyjskie władze.

Wioletta Sokół, polska wicekonsul w Kaliningradzie, nie ma żadnych informacji o zajściu od władz rosyjskich ani od załogi. O podobnych przypadkach kosulat był zawsze informowany.

Autor artykułu: (wit, PAP)