Po otrzymaniu “dzikiej karty” uprawniającej do startów we wszystkich przyszłorocznych turniejach z cyklu Grand Prix indywidualnych mistrzostw świata, Krzysztof Cegielski, żużlowiec Wybrzeża Gdańsk, otrzymał kilka ofert z powstających teamów.
,Cegła” najbliższy zawarcia umowy jest z teamem Szweda Jimmy’ego Nilsena, który w tym roku zakończył karierę sportową. Odbyły się już wstępne rozmowy.
- Startowałbym obok Jasona Crumpa. Australijczyka, z którym przyjaźnię się od kilku lat. Być może wystartujemy także w jednym ligowym zespole, o czym zresztą marzę – stwierdza Cegielski.
Prawdopodobnie nie będzie to Wybrzeże, gdzie Crump chciałby jeździć. Do tej pory nikt z gdańskiego klubu nie skontaktował się z Australijczykiem, poza… Cegielskim.
Obok Crumpa i Cegielskiego, Nilsen widziałby w swojej ,stajni” Szweda Mikaela Karlssona.
Wracając do cyklu Grand Prix, to kilku czołowych żużlowców zamierza mieć w przyszłym roku własne teamy.
- Oczywiście najważniejszy będzie interes teamu, a w szczególności zawodników, którzy mogą stanąć na podium IMŚ. Trudno jednak liczyć na dodatkowe profity finansowe – dodaje Cegielski.
Na razie nadal nie rozstrzygnęła się sprawa klubu brytyjskiego, w którym startować będzie w przyszłym roku Cegielski. Prawdopodobnie trafi do Eastbourne lub Belle Vue.
Autor artykułu: (m)