Puck. Kontrowersje wśród puckich samorządowców budzi fakt, że tutejsza Straż Miejska oprócz utrzymywania porządku i bezpieczeństwa w mieście zajmuje się też pobieraniem opłat na targowisku.
Tegoroczną działalność SM podsumowano na niedawnej sesji Rady Miasta. Opinie są raczej pozytywne.
- Nasi strażnicy są widoczni na ulicach, nawet bardziej niż policja – uważa radna Renata Borkowska. – Nie tylko pilnują porządku, także pouczają, edukują.
Samorządowcy uznali, że formacja, której rozwiązanie rozważano przed rokiem, sprawdziła się. Część radnych krytykuje jednak decyzję władz miasta, na mocy której strażnicy zastąpili inkasenta i codziennie pobierają opłaty na tutejszym manhatanie.
- Tracą przez to czas, który mogliby przeznaczyć na ważniejsze sprawy – mówi radny Marek Rintz.
Zarząd miasta tłumaczy to rozwiązanie względami ekonomicznymi.
- Tak jest taniej, a strażnicy godzą swoje obowiązki ze zbieraniem opłat, które nie trwa długo – zapewnia burmistrz Pucka Adam Zażembłowski.
Funkcjonariusze SM zapewniają nas, że ich wizyta na targowisku nie trwa więcej niż półtorej godziny.
- Problem polega na tym, że naszej straży jest za mało, to tylko cztery osoby, na dwóch zmianach – uważa radny Krystian Gajdosik. – Kiedy strażnicy są na targowisku, nie ma ich w innej części miasta.
Obawy niektórych samorządowców budzi też fakt, że dotychczasowe wpływy z targowiska, jak i ze zbierania mandatów przez SM, są niższe niż to zaplanowano w budżecie.
Radni są jednak zgodni, że Straż Miejska jest potrzebna w mieście. Ta formacja nadal będzie istnieć w mieście i pobierać opłaty na manhatanie. Wyniki finansowe zostaną podsumowane po zakończeniu tego roku.
Nie ich obowiązek
Piotr Kozakiewicz
pucki radny
- Są dwie metody: albo utrzymuje się Straż Miejską, albo dofinansowuje policję. Pierwsze rozwiązanie wydaje mi się lepsze, SM to pożyteczna formacja. Ma ona jednak swoje obowiązki wynikające z przepisów i błędem jest zlecanie jej dodatkowo zbierania opłat na targowisku. W sezonie pobyt funkcjonariuszy na manhatanie trwa dłużej. Za 8 miesięcy tego roku wpływy z mandatów wyniosły ponad 8 tys.zł, ale z tego tytułu zaplanowano na cały rok 20 tys. zł. Tegoroczne wpływy z targowiska zaplanowano na 460 tys. zł, a w ciągu 9 pierwszych miesięcy uzyskano tylko 286 tys. zł.
Zbieramy dobre opinie
Jarosław Mach
Komendant SM w Pucku
- Wcześniej Straż Miejska także towarzyszyła inkasentowi na targowisku. Pobierając opłaty kontrolujemy równocześnie porządek na manhatanie. Nawet wówczas mieszkańcy mogą zgłaszać nam interwencje, dzwoniąc na nasz telefon komórkowy (nr 0-602-488-975).
Chcę powiedzieć, że otrzymujemy sygnały o pozytywnej ocenie naszej pracy. Dzwonią do nas nawet mieszkańcy Władysławowa i gminy Puck z prośbą o interwencję. Nie możemy jednak działać poza granicami naszego miasta.
Autor artykułu: (mid)