Archive for February, 2001

Uzdrowić reformę zdrowia

Tuesday, February 27th, 2001

Pogorszyła się dostępność do usług medycznych, a oferowane stawki za świadczenia medyczne są za niskie – twierdzą radni powiatu słupskiego. Do podjęcia działań, które będą mogły zmienić taką sytuację zaapelowała do rządu RP Rada Powiatu Słupskiego.

- W odczuciu społecznym reforma służby zdrowia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów i nic nie zapowiada poprawy sytuacji – motywują apel radni.- Pogorszyła się dostępność do usług medycznych, zwłaszcza specjalistycznych. Oferowane stawki za świadczenia medyczne są za niskie, co przyczyni się do pogorszenia sytuacji finansowej zwłaszcza wiejskich placówek.
Radni wystąpili również do marszałka województwa pomorskiego o zwrócenie szczególnej uwagi na podstawową opiekę medyczną w gminach.

Ich zdaniem należy w trybie pilnym podjąć decyzję o przekazaniu nieruchomości, w których znajdują się placówki służby zdrowia tym gminom, które o to wystąpiły. Jak wyjaśniał Andrzej Piotrowski, z-ca słupskiego szpitala, odnośne decyzje zapadną w połowie marca.

Radni wskazywali konieczność zwiększenia kompetencji słupskiego oddziału Pomorskiej Kasy Chorych, co pozwoliłoby na sprawniejszą i mniej kosztowną obsługę jednostek. W ich opinii specyfika wiejskich placówek zdrowia – mniejsza ilość pacjentów oraz budynki wymagające generalnego remontu – powinna się wiązać ze zmianami w zasadach zawierania kontraktów kasy chorych z lekarzami.

Na terenie powiatu słupskiego funkcjonuje 28 zakładów. Poza placówką w Smołdzinie, prowadzone są na zasadach niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej. Ogółem w powiecie zawarto 23 umowy podstawowej opieki medycznej oraz 17 umów na usługi stomatologiczne.

Autor artykułu: (ALA)

Gość z Ameryki

Tuesday, February 27th, 2001

Generał brygady Richard F. Natonski, dyrektor Departamentu Strategii i Planowania w Dowództwie Piechoty Morskiej USA wizytował wczoraj Dowództwo Marynarki Wojennej i jej jednostki. (more…)

Polpharma VBW Clima – Polfa Pabianice 93:66

Tuesday, February 27th, 2001

Wmeczu na szczycie koszykarskiej ekstraklasy kobiet sensacji nie było. Koszykarki Polpharmy VBW Clima łatwo pokonały Polfę Pabianice 93:66 (23:26, 22:7, 25:10, 23:23).

Pierwsze punkty w meczu zdobyła pabianiczanka Edyta Koryzna. Koszykarki Polpharmy odpowiedziały jednak 9 ,oczkami”. Zdenerwowany takim obrotem sprawy trener Mirosław Trześniewski poprosił o czas. Po przerwie pabianiczanki zaczęły odrabiać straty i w 6 min po rzucie Koryzny był remis 13:13, a 2 min później po trafieniu Sylwii Wlaźlak Polfa nawet prowadziła 20:19.

O losach tego spotkania w dużej mierze zadecydowała druga kwarta. Polfa miała bardzo duże problemy ze sforsowaniem obrony strefowej gdynianek. Również w trzeciej odsłonie gdynianki powiększały swoją przewagę. W 24 min po rzucie za 3 pkt Mili Nikolich Polpharma wygrywała już 54:33. W czwartej kwarcie koszykarki Polfy poprawiły swoją skuteczność. Trzeba jednak dodać, że gdynianki nie broniły już tak ambitnie i po prostu nie przeszkadzały rywalkom.

Autor artykułu: (Bed)

Droższe śledzie

Friday, February 23rd, 2001

O 40 procent zdrożały w tym roku mrożone śledzie z Morza Północnego, importowane z Norwegii i Holandii przez polskie firmy rybne.

Podwyżka ta pociągnęła za sobą wzrost o 10 – 15 procent cen skupu świeżych śledzi bałtyckich. W efekcie rosną ceny przetworów śledziowych. Maciej Dlouhy, prezes Krajowej Izby Rybackiej, nie ukrywa, że obniżenie cen paliwa dla rybaków i podwyższenie cen skupu śledzi do 90 gr – 1 zł za 1 kg przywróciło opłacalność połowów tych ryb. Zwiększyło się też zainteresowanie odbiorców bałtyckimi śledziami. Są to większości ryby małe, ale smaczne i nadające się do wytwarzania m.in. marynowanych koreczków.

W pierwszej połowie lat 90. za 1 kg śledzi bałtyckich płacono rybakom nawet 1,2 zł. W następnych latach ich ceny spadły do 80 gr. Jednocześnie rosły koszty połowów. Połowy śledzi przestały się opłacać i nasze kutry zaledwie w połowie wykorzystywały roczne limity połowowe na te ryby, wynoszące ponad 100 tys. ton. W ubiegłym roku sytuacja armatorów kutrów stała się dramatyczna. Ponad trzykrotnie wzrosły ceny paliw, a ceny skupu ryb niewiele się zmieniły.

Na utrzymywanie się niskich cen śledzi bałtyckich miało wpływ przestawienie się naszych firm rybnych na przetwarzanie mrożonych śledzi północnomorskich, kupowanych w krajach skandynawskich oraz w Holandii i Islandii. Importowane ryby kosztowały do ubiegłego roku 40 centów (około 2 zł) za 1 kg. Są one jednak znacznie większe od bałtyckich, a tym samym – łatwiejsze w oczyszczaniu, przetwarzaniu i pakowaniu.
W odróżnieniu od świeżego surowca rybnego z Bałtyku, dostarczanego sezonowo, mrożone śledzie północnomorskie są dostępne na rynku cały rok.

Autor artykułu: Jacek Sieński

Projekt centrum kongresowego

Friday, February 23rd, 2001

Hotel, trzy restauracje, wielofunkcyjna sala na tysiąc osób – to tylko niektóre elementy centrum kongresowego, które powstanie przy Zamkowej Górze i alei Niepodległości (w miejscu Miramaru). Rozstrzygnięto konkurs na projekt architektoniczny obiektu.

Wygrała praca zespołu pracowni BJK Architekci w Gdyni.
Przy Górze Zamkowej i alei Niepodległości ma powstać obiekt przypominający kształtem wachlarz, którego oś stanowi szklana rotunda.

- Całość, mieszcząca m.in. czterogwiazdkowy hotel i centrum odnowy biologicznej z siłownią, liczy ponad 13 tysięcy m kw. powierzchni – mówi Jarosław Bąkowski, jeden z twórców zwycięskiego projektu. – Trzon obiektu stanowi kilkanaście sal kongresowych.

Centrum ma sąsiadować z aqualandem. Inwestorem przedsięwzięcia będzie spółka, powołana specjalnie do jego realizacji. Koszt inwestycji wyniesie ok. 100 mln złotych.

Budowa rozpocznie się po zburzeniu Miramaru, prawdopodobnie w końcu tego lub wiosną przyszłego roku i potrwa dwa lata.

Autor artykułu: Sylwia Ressel

Narty na wystawie

Friday, February 23rd, 2001

81 lat czekał Sopot na własne muzeum. I udało się. Dzisiaj w siedzibie Muzeum Sopotu przy ul. Poniatowskiego 8 o godz. 18 nastąpi inauguracja pierwszej wystawy zatytułowanej “Sopockie pamiątki”. (more…)

Policja ujęła haraczowników

Wednesday, February 21st, 2001

W sieć gdańskiej policji wpadło czterech mężczyzn, którzy porwali i bestialsko pobili Tomasza S. z Bezowa koło Kartuz.
Wszyscy podejrzani zostali już tymczasowo aresztowani. Będą odpowiadać za “pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem”. Jeden z porywaczy to rugbista jednego z trójmiejskich klubów.

Z ustaleń policji wynika, że dramat rozegrał się 2 listopada ubiegłego roku. Korzenie tej sprawy sięgają jednak kilka tygodni wcześniej. Zaczęło się od tego, że Leszek G., kolega Tomasza S., postanowił sprowadzić z zagranicy samochód. Nie miał jednak “dojścia” do osób, które mogłyby przywieźć tani samochód z Niemiec. Takie “dojście” miał Tomasz S. Skontaktował się on z Waldemarem Ż., znanym też jako “Żelazny”.

“Żelazny” miał sprowadzić auto, zażądał zaliczki w wysokości 2 tysięcy złotych. Tomasz S. dał mu te pieniądze, traktując je jako pożyczkę dla Leszka G. Po kilku dniach “Żelazny” zgłosił się po kolejne 4 tysiące. Nie mówił, kiedy przywiezie samochód. Mężczyźni nie chcieli dać mu tych pieniędzy. Rozpoczęło się wydzwanianie z pogróżkami. Tomasz S. dowiadywał się przez telefon że sprawa jego “długu” zostanie przekazana “tam gdzie trzeba” i będzie miał duże kłopoty. Z kolei Leszkowi G. grożono kradzieżą samochodu. Po kilku dniach “Żelazny” zaczął przyjeżdżać pod dom Leszka G. Groził, że podpali budynek, jeżeli “dług” nie zostanie zwrócony. Sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie.

2 listopada do Tomasza S. przyszedł Adam K., jak się później okazało jeden z członków bandy. Poprosił, aby mężczyzna wyszedł z domu. Tomasz S. w kapciach na nogach stanął na schodach. Adam K. rzucił się na niego, wciągnął do samochodu. Pojechali pod dom “Żelaznego” w Gdańsku Osowej. Tam, według policji, Adam K., “Żelazny” i Tomasz W., sporadycznie występujący w drużynie rugby, zaczęli katować Tomasza S. Kopali go, okładali pięściami. Później zawieźli pod mieszkanie Leszka G.

Z telefonu “Żelaznego” kazali skatowanemu mężczyźnie dzwonić do swojego kolegi, aby w ten sposób wywabić go z domu. Leszek G. zorientował się, co się dzieje, więc otworzył okno do swojego pokoju. Tomasz S. wyrwał się swoim oprawcom i wskoczył do mieszkania. Bandyci walili pięściami w szyby, grozili, że zaraz podpalą dom koktajlami Mołotowa. Matka Leszka G. wezwała policję.

Porywacze uciekli. Tomasz S. trafił do szpitala, Leszek G. w swoich zeznaniach mówił policjantom, że boi się wracać do domu. Funkcjonariusze “dochodzeniówki” gdańskiej Komendy Miejskiej szukali bandytów dzień i noc, wyłapując jednego po drugim. Rugbista Tomasz W. został schwytany jako ostatni. Kilka dni temu został on tymczasowo aresztowany.

Autor artykułu: (wrób)

Podrabiane robaki

Wednesday, February 21st, 2001

46-letni Andrzej T., przedsiębiorca ze Słupska przez kilka miesięcy sprzedawał sklepom wędkarskim dżdżownice kalifornijskie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że opakowania z przynętą do złudzenia przypominały pudełka, wypuszczane przez dobrze znaną wędkarzom firmę Ekagro z Krępy Słupskiej.

Oszusta zatrzymali policjanci z Wydziału ds. Przestępstw Gospodarczych. Zdaniem funkcjonariuszy mężczyzna wprowadził do obrotu towar, posługując się znakiem towarowym, zarejestrowanym przez podsłupską firmę. Z naszych informacji wynika, że Andrzej T., który obecnie prowadzi hodowlę dżdżownic, wcześniej był pracownikem przedsiębiorstwa Ekagro.
- Pomyłka jest w tym wypadku wykluczona – informuje podkom. Donata Knap, rzecznik słupskiej policji. – Właściciel firmy na etykietach celowo umieścił łacińską nazwę dżdżownic z błędem ortograficznym. Taki sam błąd znajdował się na zakwestionowanych opakowaniach.

Za naruszenie przepisu ustawy o znakach towarowych grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności do roku. Obecnie trudno jest oszacować, jakie straty w wyniku procederu poniosła firma z Krępy.

- Na trop oszustwa wpadliśmy przypadkowo. Właściciel firmy, zaniepokoił się, że od pewnego czasu ma problemy ze sprzedażą towaru. Zdziwił się, gdy w sklepach wędkarskich zauważył podrobione pudełka – dodaje podkom. Knap.

Autor artykułu: (jac)

Medal za pracę dla Armii Krajowej

Wednesday, February 21st, 2001

Pamiątkowym medalem Sopotu uhonorował Zofię Jokiel, przewodniczącą Sopockiego Koła Światowego Związku Żołnierzy AK Jacek Karnowski, prezydent miasta.

Wczoraj w Urzędzie Miasta odbyło się spotkanie członków koła, podsumowujące ostatnie trzy lata działalności.
- Zrzeszamy 184 żołnierzy AK oraz 40 wdów (wdowców) po członkach Armii Krajowej – mówi Zofia Jokiel. – To nie przypadek, że tak dużo osób należących kiedyś do tej formacji mieszka właśnie w Sopocie. Tutaj przygnały je dziejowe zawirowania.

Koło rozpoczęło działalność w 1989 roku. W ostatnich trzech latach jego członkom udało się m. in. doprowadzić do postawienia w kurorcie pomnika żołnierzy AK, pierwszego takiego monumentu w kraju. Z inicjatywy członków koła na cmentarzu komunalnym w Sopocie wzniesiono ścianę epitafijno – urnową poświęconą walczącym w formacji.

Autor artykułu: (sr)

Rzemieślnicy dzieciom

Monday, February 19th, 2001

We wczorajsze przedpołudnie gdyński Dom Rzemiosła został opanowany przez kowbojów, księżniczki oraz pajacyki. W takich to właśnie strojach kilkadziesiąt dzieci i wnuków gdyńskich rzemieślników bawiło się na zabawie gwiazdkowej.

Na imprezę zaproszono również dzieci z Domu Dziecka w Gdyni Demptowie.
– Gdyńscy rzemieślnicy w ramach swoich możliwości pomagają dzieciom z domu dziecka – mówi starszy Cechu Rzemiosł Różnych, Zenon Błachowiak. – Bardzo chcielibyśmy, aby zaprzyjaźniły się one z naszymi pociechami, ponieważ na pewno będą miały jeszcze okazję się spotkać. Mamy zamiar organizować więcej takich integracyjnych imprez. Podczas zabawy wystąpił zespół dziecięcy z Osiedlowego Domu Kultury w Małym Kacku, a każde z dzieci otrzymało paczkę pełną słodyczy.

Autor artykułu: (pac)