Archive for March, 2001

Ogień strawił dach

Friday, March 30th, 2001

Trzy osoby straciły dach nad głową w wyniku pożaru, do którego doszło wczoraj przed godz. 15 przy ul. Orlicz-Dreszera na Grabówku.

Zapalił się piętrowy domek mieszkalno-gospodarczy na tzw. osiedlu Meksyk. W akcji brały udział cztery wozy strażackie i policja. Ogień strawił m.in. fragmenty dachu budynku, który jeszcze przed pożarem był w fatalnym stanie technicznym. Dom aktualnie nie nadaje się do ponownego zamieszkania.

- W budynku tym mieszkały trzy młode osoby – mówi kpt. Piotr Socha, rzecznik gdyńskich strażaków. – Poinformowaliśmy o zdarzeniu gdyński Urząd Miasta, aby znalazł dla pogorzelców mieszkania zastępcze.

Autor artykułu: (szad)

W 56 rocznicę wyzwolenia Gdyni

Friday, March 30th, 2001

Wczoraj, w 56 rocznicę wyzwolenia Gdyni spod hitlerowskiej okupacji, władze miasta, dowództwo Marynarki Wojennej i kombatanci uczcili to wydarzenie złożeniem kwiatów na płycie Marynarza Polskiego.

W samo południe wiązanki składali: prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, miejscy rajcy, dowództwo MW z adm. Ryszardem Łukasikiem na czele, a przede wszystkim – kombatanci. Kwiaty składano także pod pomnikami żołnierzy Armii Krajowej, Polskich Sił Zbrojnych i I Brygady Pancernej. Przypomnijmy, iż 28 marca 1945 roku wojska frontu północnego radzieckiej Armii Czerwonej i oddziały I Armii Wojska Polskiego generała Zygmunta Berlinga wkroczyły do Gdyni, okupowanej przez Niemców od 14 września 1939 roku. Kwatery wyzwolicieli miasta znajdują się na cmentarzu w Redłowie.

Autor artykułu: (air)

Plan Trasy Kwiatkowskiego

Friday, March 30th, 2001

Gdyńscy radni na wczorajszej sesji Rady Miasta uchwalili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego połączenia drogowego estakady Kwiatkowskiego z trójmiejską obwodnicą. Od przyjęcia uchwały w tej sprawie minęło pięć lat.

Plan był wielokrotnie oprotestowywany. Sprawę rozpatrywał nawet Naczelny Sąd Administracyjny. Radni wczorajszą uchwałę przegłosowali jednogłośnie. – Uchwalenie planu umożliwi rozpoczęcie procesu inwestycyjnego. Prawie 80 procent kosztów można uzyskać z funduszy unijnych. Pieniądze mogłyby być przekazane w formie bezzwrotnej dotacji. Na razie trwają rozmowy – wyjaśnia Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni. – Nad sposobem pozyskania brakującej części środków pracuje skarbnik miasta i jego zespół.

Trasa, według wstępnych szacunków ma kosztować 230 mln złotych. Przypomnijmy, że przebiegać ma od węzła Estakady Kwiatkowskiego do ściany lasu i częściowo poprzez Trójmiejski Park Krajobrazowy do drogi obwodowej.

Autor artykułu: (RM)

VI Konfrontacje Sztuki Kobiecej

Wednesday, March 28th, 2001

Najpierw był głośny śmiech, potem z każdą minutą śmiech stawał się coraz cichszy. Przyszedł czas na łzy, w tragicznym finale usta widzów same otwierały się z zaskoczenia – tak reagowała większość widzów, którzy z twórczością Wernera Schwaba zetknęli się po raz pierwszy.

,Prezydentki” w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego mogły przypominać tematycznie spektakl Opalskiego ,Kurt Weill, czyli o samotności kobiet”, który mieliśmy okazję oglądać także podczas konfrontacji. Tutaj też stale obecna jest samotność, tylko już nie w piosence i rytmicznym przytupywaniu, ale w gorzkich rozmowach i rozważaniach o podłym losie. Wyrazistości ich nędznego położenia nadają fekalia – liczne wulgaryzmy i wyrazy obsceniczne. Trzy kobiety wypełniają pustkę fantazjami o lepszej przyszłości.
Każda z nich to inny charakter, inne doświadczenia życiowe. Jednak łączy je jedno – pragnienie bycia potrzebną i bycia kochaną. W kuchni, którą tworzy czarny tiul, widać trzy nieszczęścia: bigotkę Gretę (Anna Tomaszewska), oszczędną sprzątaczkę Ernę (Halina Wyrodek) i fanatyczkę religijną Maryjkę, która gołymi rękoma przetyka sedesowe rury (Bożena Adamek).

W czterech ścianach rozmawiają, kłócą się, obrzucają obelgami, nawet biją, w końcu przy wódce zaczynają marzyć o miłości. Maryjka burzy dwóm koleżankom wymarzoną wizję przyszłości, więc mordują ją. Pozostaje tylko dźwięk kropel krwi ściekających do stojącego pod stołem wiadra.

Autor artykułu: (lit)

Dziś mecz Spójnia – AZS AWF

Wednesday, March 28th, 2001

W tym spotkaniu nie można stracić nawet punktu. Piłkarze ręczni gdańskiej Spójni dzisiaj o godz. 19 podejmą w miejskiej hali ostatni w tabeli serii A pierwszej ligi AZS AWF Biała Podlaska. To będzie mecz drużyn walczących o miejsca 7-12.

Gdańszczanie ponownie mają szansę ,uciec” na cztery punkty od jedenastego równoznacznego ze spadkiem miejsca, które zajmuje Metalplast Oborniki.

Akademicy z Białej Podlaskiej teoretycznie wydają się być łatwym przeciwnikiem dla spójnistów, niezwykłych przegrywać w swojej hali. Niemniej należy pamiętać, że to właśnie dzięki wygranej ze Spójnią, szczypiorniści z Białej Podlaski zdobyli pierwsze punkty w sezonie zasadniczym. Zwyciężyli w swojej hali, w 20 kolejce, naszą Spójnię 32:27. Najwięcej bramek dla AZS zdobył Marcin Kurowski (9), a w szeregach gdańskich najskuteczniejszy był Jacek Wardziński (9).

- Nasi środowi rywale nie mają większych szans na utrzymanie, co nie znaczy, że w Gdańsku się położą – stwierdza trener Spójni, Wiesław Predehl. – Czeka nas kolejny trudny mecz. Sytuację pogarsza uraz Wiktora Gromyki. Nasz reżyser gry na sześć minut przed końcem sobotniego spotkania w Piekarach Śląskich nabawił się kontuzji stawu skokowego i jego występ stoi w środę pod znakiem zapytania. Jeżeli nie nastąpią kłopoty z głową czyli z myśleniem, co zdarzyło się w Piekarach, powinniśmy wygrać. Nie chciałbym zostać źle zrozumiany, ale mam nadzieję, że zaskakujące rozstrzygnięcie nie padnie w Kwidzynie. Zwycięstwo Metalplastu nad MMTS znacznie skomplikowałoby naszą sytuację. Kwidzynianie, którzy poradzili sobie z tak silnym zespołem jak Śląsk Wrocław, są zdecydowanym faworytem.

Autor artykułu: (m)

Żużel. Wybrzeże Gdańsk – tylko jeden sparing

Wednesday, March 28th, 2001

Jeżeli pogoda dopisze to żużlowcy Wybrzeża Gdańsk, przygotowujący się do rozgrywek I ligi, rozegrają przynajmniej jeden mecz sparingowy. W najbliższy czwartek na torze Startu w Gnieźnie.

Dzień wcześniej gdańszczanie zamierzają na obiekcie Startu trenować. Wczoraj w sześcioosobowym składzie drużyna korzystała z własnego obiektu. Nie zabrakło wspólnych startów spod taśmy, w których uczestniczyli Adam Fajfer, Tomaz Piszcz, Tomasz, Dawid i Marek Cieślewiczowie i Mirosław Giżycki. Zabrakło tylko Krzysztofa Cegielskiego, przebywającego w Anglii.

Po powrocie z Gniezna, zarówno w piątek jak i w sobotę, trenerzy przewidzieli kolejne treningi w Gdańsku. W pierwszym dniu ma dołączyć do kolegów Cegielski, który nazajutrz pojedzie w bydgoskim Kryterium Asów. Nie dojdzie do skutku piątkowy test-mecz Wybrzeża w Gorzowie z Pergo ze względu na fatalny stan gorzowskiego toru.

W niedzielę o godz. 16 już pierwszy mecz w I lidze z GKM w Grudziądzu, w którym wystąpią także dwaj obcokrajowcy, Fin Kai Laukkanen i Duńczyk Nicki Pedersen. Pierwszy z nich zapowiedział przyjazd do Gdańska już dwa dni wcześniej.
Tymczasem Krzysztof Cegielski kontynuuje dobre występy na torach Wysp Brytyjskich. W drugim meczu należał do najlepszych zawodników w swoim zespole Piratów z Poole. W rewanżowym meczu drugiej rundy Challenge Cup, Poole pokonało po raz drugi, ale tym razem na wyjeździe Wilki z Wolverhampton 51:39. W pierwszym meczu było 51:38 dla Poole, które awansowało do dalszej fazy rozgrywek.

Autor artykułu: (m)

Prezentacje twórczości słupskich żaków

Monday, March 26th, 2001

Podczas tego koncertu w Teatrze Rondo trudno było znaleźć wolne miejsce. “PAP-ART” – to nowa forma prezentacji twórczości wykładowców i studentów Pomorskiej Akademii Pedagogicznej.

Studenci zaprezentowali swoje umiejętności w różnych dziedzinach sztuki: muzyka, plastyka, taniec. Inicjatorem i pomysłodawcą spotkania artystycznego jest prof. Leszek Kułakowski. – Prezentacje będą organizowane dwa razy w roku: wiosną i jesienią – zapowiada autor spotkania.

Podczas pierwszego i według publiczności bardzo udanego koncertu “PAP-ART” wystąpili studenci i ich profesorzy. Leszek Kułakowski, zaprezentował m. in. dwie piosenki skomponowane dla Piwnicy pod Baranami. Publiczność mogła też wysłuchać mezzosopranu Katarzyny Chacińskiej, tenoru Andrzeja Kwiczały, Caryl Swift i jej “English Theatre” czy dwóch nowych kompozycji Huberta Ignatowicza. Ciekawym akcentem był też występ taneczny studentek pierwszego roku muzyki, które zaprezentowały układy choreograficzne tańca żydowskiego. Patronat nad koncertem objął rektor uczelni prof. Jerzy Hauziński.

Autor artykułu: (lit)

Zniszczone zoo

Monday, March 26th, 2001

Niełatwo będzie się oliwskiemu ogrodowi zoologicznemu pozbierać po atakach zimy. Na usunięcie skutków śnieżycy może zabraknąć pieniędzy. Budżet zoo na 2001 rok jest o 250 tys. złotych niższy od ubiegłorocznego.

- Do wczoraj naliczono na obszarze zoo kilkadziesiąt drzew, które połamały się obciążone śniegiem. Oprócz sosen i świerków padły drzewa ozdobne, m. in. tuje – mówi Michał Targowski, dyrektor zoo. Runęły sosny przy dużej klatce kondorów. Zniszczone zostało ogrodzenie wybiegu tygrysa syberyjskiego (w tym ogrodzenie elektryczne). Pod ciężarem upadającego drzewa pogięły się ptasie woliery.

Kto zechce wesprzeć oliwski ogród zoologiczny, może zasilić konto sponsorskie: Big Bank Gdański, II oddział Gdańsk, nr konta: 11601410-410405-133-4. W zamian zoo oferuje możliwość reklamy. Przy zwierzątkach, które sponsor “zaadoptuje”, będzie mógł postawić tabliczkę z logo własnej firmy.

Autor artykułu: (K. N.)

56 rocznica wyzwolenia

Monday, March 26th, 2001

Znicze zapłonęły w piątek przed tablicą upamiętniającą żołnierzy radzieckich, którzy polegli w marcu 1945 roku podczas wyzwalania Sopotu. Hołd złożyli im na cmentarzu przy ul. Moniuszki przedstawiciele władz miasta oraz Marynarki Wojennej.

- 23 marca 1945 roku radzieccy żołnierze wyzwolili ten skrawek ziemi – mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. – W walkach zginęło wówczas aż 646 Rosjan. Tym, którzy wówczas polegli należą się cześć i pamięć.

56 lat temu oddziały Armii Czerwonej wkroczyły od strony Kolibek do Sopotu, wypierając do Jelitkowa i Oliwy niemiecki Wehrmacht. Do najcięższych walk doszło na sopockich zalesionych wzgórzach (przy dzisiejszej ulicy 23 Marca). Nieliczni mieszkańcy kurortu pamiętają dzień wyzwolenia miasta. Wspominają bohaterstwo żołnierzy.

- Oni przynieśli mi wolność – mówi Edward Wojcikiewicz, mieszkaniec Sopotu, który w marcu 1945 roku był przymusowym robotnikiem w obozie pracy w Sopocie.

Autor artykułu: (sr)

Jak Piotr i Paweł grali w ringo

Friday, March 23rd, 2001

Paweł Kryszałowicz jest teraz etatowym reprezentantem Polski w piłkę nożną. Gra w Eintrachcie Frankfurt nad Menem na pozycji napastnika. Jego brat bliźniak, Piotr należy do najlepszych graczy Gryfa 95 Słupsk. Jest obrońcą. Obaj zanim zaczęli grać w piłkę zdobywali laury w innej dyscyplinie sportu – ringo.

Dzięki uprzejmości słupskiego trenera ringo, wielkiego zwolennika tej dyscypliny sportu – Andrzeja Osaka już za tydzień będziemy mogli opublikować zdjęcia pokazujące nam ten mniej znany epizod historii jedengo z bardziej utytułowanych słupszczan – Pawła Kryszałowicza. Zanim przeszedł szlak piłkarski od Gryfa 95 przez Zawiszę Bydgoszcz, Amicę Wronki i Eintracht Frankfurt w innej dyscyplinie wraz z bratem święcił triumfy. Wszystko pod okiem Andrzeja Osaka, który i dzisiaj próbuje zaszczepić młodzieży ten oryginalny sport. Po czasie obaj bracia wybrali inną dyscyplinę sportu.

Autor artykułu: (res)