Dla maturzystów był to ostatni dzień beztroskiego szkolnego życia. Teraz czeka ich już matura, egzaminy na studia lub poszukiwanie pracy. Jednak wczoraj rzadko który z absolwentów o tym myślał.
- Wczoraj młodzież uroczyście opuściła szkolne mury – mówi Idzi Jakóbczak, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej Curie w Tczewie. – Oficjalne pożegnanie klas maturalnych planujemy na 8 czerwca, wówczas w obecności rodziców zostaną rozdane świadectwa. W tym roku w naszej placówce do egzaminu dojrzałości przystąpi 224 tegorocznych maturzystów.
Uczniowie z młodszych klas starali się umilić swoim starszym kolegom i koleżankom ostatni dzień w szkole. Żegnali ich bukiecikami kwiatów. W skórzeckich liceach nawet napisali specjalną piosenkę.
Niełatwo było pożegnać się ze swoimi koleżankami i kolegami z klasy, wychowawcą i ulubionymi nauczycielami. Wszyscy obiecywali, że nie zapomną o sobie nigdy i będą się spotykać.
- Bardzo szybko minęły nam te cztery lata – mówi Elżbieta Wardyn, maturzystka z Liceum Ekonomicznego w Skórczu. – Od tej pory będę myślała tylko o maturze. To jest w tej chwili dla mnie najważniejsze.
W Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Starogardzie nie było uroczystości dla czwartoklasistów. Tradycją w tej szkole jest, że pożegnanie organizowane jest po maturze. Uczniowie przygotowali dla nauczycieli różne prezenty. Chyba najciekawszym był spis powiedzonek, jakie padły z ust jednego z pedagogów, w ciągu czterech lat ich edukacji. Na pomysł wpadła klasa IV a LO. Na dzisiejszy wieczór większość absolwentów umówiła się na spotkania klasowe, a od jutra wszyscy zabierają się do pracy. Czeka ich kolejne wyzwanie – matura.
Autor artykułu: (rako, WŁA, as)