Archive for April, 2001

Dwa garby bez imienia

Wednesday, April 25th, 2001

Urodził się z dwoma garbami i ciemną sierścią na całym ciele. Nie zajmowali się nim jednak żadni medycy, bo jego rodzice i opiekunowie przyjmują go takim, jaki jest. Przecież u wielbłądów to normalne…

Mały ma dopiero dziesięć dni, a waży już 40 kilo. Jest rozbrykany, ciągle głodny i wszystkich zaczepia w poszukiwaniu zabawy. Mowa o dwugarbnym wielbłądzie-baktrianie, który mieszka na prywatnej posesji Artura Pyki ze Sławna. Narodziny Malucha – bo takie “robocze” imię nadali mu opiekunowie – w takich warunkach to bardzo rzadki przypadek.

Wielbłąd przyszedł na świat bez pomocy lekarzy, poród przyjmowali sami opiekunowie. Pierwsze problemy pojawiły się dopiero później, bo Marysia nie była zbytnio przygotowana do roli matki.

- Musieliśmy karmić Malucha butelką i podtrzymywać go, gdyż miał za słabe nogi. Po trzech dniach Marysia poczuła się jednak w obowiązku i zaczęła sama karmić – dodaje Artur Pyka.
Teraz wszystko jest już w największym porządku. Maluch cały czas chodzi u boku matki, ale kiedy w okolicach pojawi się ktoś nowy, nie stroni od zabawy. Jedynie ojciec jest odizolowany od swojego syna. Teodor waży bowiem ponad 800 kilogramów i mógłby zgnieść syna.

Autor artykułu: (BIR)

Honorowy obywatel

Wednesday, April 25th, 2001

Honorowe Obywatelstwo Powiatu Wejherowskiego wręczono profesorowi Gerardowi Labudzie wręczono. Uczony o kaszubskich korzeniach jest pierwszą osobą w powiecie, która otrzymała ten tytuł.

- Gerard Labuda powiedział kiedyś: “Myślę i śnię po kaszubsku. Jestem Kaszubą w Poznaniu” – stwierdził podczas wczorajszej uroczystości w mowie laudacyjnej prof. Jerzy Treder z Uniwersytetu Gdańskiego.

Mszę polową, poprzedzającą uroczystą sesję Rady Powiatu, odprawił ks. prałat Bogusław Żurawski.
Podczas uroczystości Gerard Labuda, honorowy obywatel powiatu zasiadł w fotelu z jego imieniem i nazwiskiem oraz godłem powiatu, wykonanym przez wejherowskiego rzemieślnika, Zbigniewa Stencla.

Prof. Labuda urodził się 28 grudnia 1916 roku w Nowej Hucie w kartuskiem. Do czasu studiów mieszkał w Luzinie, gdzie ukończył szkołę podstawową, a po niej Gimnazjum im. Jana Sobieskiego w Wejherowie. Studiował na Uniwersytecie Poznańskim na wydziale humanistycznym. Studiował także w Szwecji na Uniwersytecie w Lund, gdzie poszerzył wiedzę z zakresu dziejów państw skandynawskich i ich języków. Tytuł profesora nadzwyczajnego Labuda uzyskał w 1950 roku, a zwyczajnego w 1956 roku. Od 1946 roku związany jest z Uniwersytetem Poznańskim. Jest autorem ponad 1600 publikacji naukowych. Prof. Labuda jest doktorem honoris causa kilku uczelni – Uniwersytetu Gdańskiego, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytetu Warszawskiego i Wrocławskiego. Ma pięcioro dzieci: Aleksander jest profesorem filologii romańskiej, Iwo – profesorem matematyki, Adam – profesorem historii sztuki, Damian – profesorem biologii, a córka Anastazja została historykiem sztuki.

  • Prof. Gerard Labuda

    - To wyróżnienie jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, ale przede wszystkim wspaniałym wydarzeniem. Można to porównać do sportu. Podczas biegu na długi dystans ostatnia “setka” jest najtrudniejsza, wtedy sił już nie starcza. Wówczas człowiek mobilizuje się, zbiera siły. Tak właśnie traktuję to wyróżnienie. Jako dodatkową siłę, która zachęca mnie do dalszej pracy. Dziękuję.

    Autor artykułu: Iwona Rogacka

  • Chotomska, Terakowska i Kurylczyk w Słupsku

    Tuesday, April 24th, 2001

    Po raz ósmy obywają się w Słupsku kilkudniowe spotkania z książką oraz jej twórcami. Chotomska, Terakowska, Kurylczyk, Waśniowska to tylko niektóre nazwiska osób, z którymi można porozmawiać o tworzeniu i zadaniach literatury.

    Od rana w słupskich i powiatowych szkołach trwały spotkania autorskie z pisarzami. Wyczerpująco opowiadali dzieciom i młodzieży o sobie i swojej pracy, a mimo to słuchacze zadawali wiele pytań. Z ust maluchów szkół podstawowych często padały pytania, czy pisarze oglądają program “Big Brother”, zaś młodzież bardziej interesował sam proces tworzenia.

    Studenci Pomorskiej Akademii Pedagogicznej mieli możliwość uczestniczenia w sesji naukowej “Oczy wyobraźni – twórcy o sobie i swoich dziełach” z udziałem Wandy Chotomskiej i Doroty Terakowskiej. Poruszali nietypowe i bardzo zróżnicowane zagadnienia: od sposobu na udane macierzyństwo, przez pojęcie humanizmu po panaceum na współczesny upadek kulturalny. Pisarki krytykowały niewłaściwy dobór lektur szkolnych i nauczycieli, którzy nie potrafią “zarazić” swoich uczniów miłością do książki, ponieważ sami ich nie czytają.

    Autor artykułu: (lit)

    Czyje kamienice

    Tuesday, April 24th, 2001

    Sporo instytucji rezydujących w zabytkowych kamienicach na Głównym Mieście, dzięki decyzji władz miasta, stało się właścicielami atrakcyjnych nieruchomości. Przekazano je nieodpłatnie, wystarczyły jedynie oświadczenia firm – twierdzi poseł Longin Pastusiak.

    W interpelacji posła Longina Pastusiaka skierowanej do Lecha Kaczyńskiego, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego RP, czytamy, że oświadczenia najczęściej były nieprawdziwe. Stwierdzano w nich, że firmy odbudowały budynki z funduszy własnych. Przedsiębiorstwa państwowe, jeżeli nawet odbudowywały zabytki, to z dotacji z budżetu państwa – pisze w interpelacji poseł. Poza tym na podstawie uchwały rządowej z 1948 r. zabytkowe centrum Gdańska odbudowywano z funduszy państwowych.

    Kiedy w 1990 r. zmieniła się ustawa o gospodarce gruntami, nieodpłatnie przekazano kamienice instytucjom, które następnie się sprywatyzowały. Gdańszczanie odbudowujący centrum miasta za swoje pieniądze, do dzisiaj bez prawa własności do wyremontowanych przez siebie domów, zgłosili protest do biura poselskiego. Rzecz idzie o ogromny majątek Skarbu Państwa. Sprawa kilku firm trafiła już do Prokuratury Okręgowej.

    - Znanym przykładem ewidentnego “przekrętu proceduralnego” w centrum starego Gdańska jest sprawa Zielonej Bramy i Zielonego Mostu – przekonuje Longin Pastusiak, w liście skierowanym do Tomasza Sowińskiego, wojewody pomorskiego. – W kwietniu 1996 r., w 26 dni po skomunalizowaniu tego obiektu, Zielona Brama umową notarialną została bezpłatnie wydzierżawiona na 15 lat nikomu nieznanej z dokonań Agencji Rozwoju Regionalnego. Kilka miesięcy wcześniej Obywatelska Grupa Inicjatywna opracowała program, koncepcję i zdobyła znaczące fundusze (ponad 2 mln zł) na kompleksową rewaloryzację tego wyjątkowego zabytkowego zespołu Gdańska.

    Autor artykułu: (mig)

    Dla bezdomnych kobiet i matek z dziećmi

    Tuesday, April 24th, 2001

    Prace nad zaadaptowaniem budynku przy ul. Orzeszkowej 6 w Tczewie na potrzeby noclegowni nabierają coraz większego tempa.

    Obecnie tworzony jest program działania placówki.
    Noclegownią ma zarządzać miejscowy ośrodek pomocy społecznej, ale schronisko będzie prowadziła Polska Organizacja Bezrobotnych i Bezdomnych.

    Z rozmów, prowadzonych pomiędzy Zarządem Miasta, przedstawicielami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Polskiej Organizacji Bezrobotnych i Bezdomnych, wynika, że w budynku po byłej pralni przy ul. Orzeszkowej 6 na tczewskim osiedlu Czyżykowo ma się mieścić schronisko dla bezdomnych kobiet. Dach nad głową miałyby tu znaleźć także samotne matki wraz z dziećmi.

    - W ubiegłym tygodniu prowadziliśmy bardzo intensywne rozmowy z przedstawicielami organizacji bezrobotnych i bezdomnych – wyjaśniła ,Dziennikowi” Julita Jakubowska, dyrektor MOPS. – Ustaliliśmy, że w pierwszej kolejności należy napisać program i to właśnie jest czynione.

    Dopiero po jego powstaniu będzie można stwierdzić, na jakich zasadach mają być przyjmowane do placówki kobiety.
    Początkowo do robót remontowych mieli zostać oddelegowani bezrobotni zarejestrowani w tczewskim Urzędzie Pracy, ale do tego nie doszło. – Słyszeliśmy coś na temat oddelegowania bezrobotnych do pracy przy przystosowaniu budynku na potrzeby placówki – mówi Elżbieta Płóciennik, zastępca kierownika tczewskiego PUP. – Jednak do tej pory nie zostały złożone do nas żadne wnioski.

    Mimo to prace remontowe nabrały już rozmachu.
    - Remont rozpoczął się na początku kwietnia i jeszcze w tym miesiącu ma się zakończyć – powiedział nam Marcjusz Fornalik, naczelnik Wydziału Inwestycji i Remontów w tczewskim magistracie.

    Wykonawcą jest Przedsiębiorstwo Remontowo-Budowlane Mak-Mus w Tczewie. Prace obejmują m.in. wymianę pokrycia dachu, wymianę części okien, a także wymalowanie pomieszczeń, naprawę instalacji hydraulicznej oraz likwidację instalacji gazowej.
    W budynku do dyspozycji będzie kilka mniejszych pomieszczeń, w których mają przebywać kobiety. Z jednego dużego pomieszczenia będzie utworzona jadłodajnia. Koszt całego remontu ma wynieść blisko 35 tysięcy złotych. Za przedsięwzięcie zapłaci miasto.

    Autor artykułu: Ewa Macholla

    Razem przeciw zagrożeniom

    Monday, April 23rd, 2001

    Dzięki współdziałaniu Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego otwarto w Tczewie punkt konsultacyjny, którego zadaniem będzie przeciwdziałanie zagrożeniom społecznym, w tym narkomanii i alkoholizmowi.

    Inicjatywa otwarcia punktu wypłynęła od Anny Misztal-Kowaliny, wiceprezydent Tczewa, która wspólnie z Grażyną Antczak, przewodniczącą Powiatowej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Tczewie, diagnozując środowisko, głównie w szkołach powiatu tczewskiego, doszła do wniosku, że taka instytucja jest bardzo potrzebna.

    Punkt konsultacyjny poprowadzą Dorota Kaczmarek, pedagog w ZSZ nr 3 w Tczewie i Ewa Makowska, pedagog w pelplińskim liceum. – Działania punktu obejmować będą m.in. diagnozę i terapię indywidualnych osób, konsultacje terapeutyczne, porady, pomoc psychologiczną, psychoedukacyjną, a także interwencje w sprawach kryzysowych i pomoc w rozwiązywaniu problemów – powiedziała nam Ewa Makowska. – Do punktu konsultacyjnego mogą zgłaszać się osoby mające różnego rodzaju problemy w domu, pracy i w szkole.

    Miasto i starostwo podzieliły się kosztami prowadzenia punktu. – Mam nadzieję, że to miejsce na stałe wpisze się w poczet instytucji służących społeczeństwu naszego miasta i powiatu – powiedział Marek Modrzejewski, starosta tczewski.

  • Kiedy po pomoc
    Punkt konsultacyjny mieści się przy ul. Kościelnej 7, tel. 532-11-15. Czynny jest od poniedziałku do piątku. We wtorki i czwartki od godz. 14 do 17, w piątki od 9 do 12. W te dni dyżur pełnią pedagodzy.
    Z ramienia Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, w punkcie konsultacyjnym dyżurował będzie również Dariusz Okuniewski, psycholog, który w poniedziałki, środy i czwartki będzie udzielał porad i pomocy od godz. 9 do 13.

    Autor artykułu: (mt)

  • Poświęcenie św. Hieronima

    Monday, April 23rd, 2001

    W tczewskiej farze ks. infułat Stanisław Grunt poświęcił XVIII-wieczną figurę św. Hieronima.

    Uroczystość odbyła się podczas mszy świętej dla pątników, którzy w 2000 roku uczestniczyli w pielgrzymkach do Ziemi Świętej.
    - Wędrowaliśmy do ziemi naszego Pana – powiedział ks. prałat Piotr Wysga, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. – Aby tam uczestniczyć w jubileuszowej modlitwie.

    Przypomniał Betlejem i grotę narodzenia Jezusa oraz figurę św. Hieronima. Podczas pielgrzymki narodziła się myśl, aby poddać renowacji XVIII-wieczną figurę św. Hieronima, którą odnaleziono wraz z kilkoma innymi w tczewskiej farze, po pożarze w roku 1982. Była ona bardzo zniszczona i bez wcześniejszych atrybutów.

    Poddano ją, podobnie jak rzeźby Sambora i Mestwina, rekonstrukcji w pracowni toruńskiej. Obie ustawione są na filarach w farze. Przygotowane jest też miejsce dla rzeźby św. Hieronima. Stanie ona naprzeciwko ambony.
    W czasie homilii ks. infułat Stanisław Grunt przypomniał, że pielgrzymka odbyła się dzięki staraniom ks. prałata Piotra Wysgi. Poprowadził on pielgrzymów od Betlejem aż po kalwarię i Grób Pański.
    - Chcemy podziękować za dar obecności w Ziemi Świętej – powiedział ks. infułat S. Grunt.

  • Święty Hieronim

    Urodził się w 347 roku w Dalmacji, w bogatej chrześcijańskiej rodzinie. Otrzymał solidne wykształcenie w Rzymie. W 366 przyjął chrzest. Był uczonym, który odwiedzał ośrodki akademickie, między innymi w Grecji, Palestynie. Uczył się też języków obcych. Po śmierci papieża Damazego opuścił Rzym i udał się Egiptu, a potem do Betlejem. Tam przez 30 lat zamieszkiwał w klasztorze. Zajmował się między innymi tłumaczeniami Pisma Świętego.

    Autor artykułu: (józ)

  • Festiwal Piosenki Religijnej

    Monday, April 23rd, 2001

    W kościele św. Kazimierza w Kartuzach, pod patronatem ,Dziennika Bałtyckiego” odbył się VI Festiwal Piosenki Religijnej.

    Przez cały dzień w świątyni rozbrzmiewały pieśni religijne wykonywane po polsku, a także po kaszubsku.
    W festiwalu udział wzięło 19 wykonawców z diecezji pelplińskiej. Publiczności zaprezentowały się miejscowe schole, ale były też zespoły z Wielkiego Kacka i Świecia nad Wisłą.

    Artyści zaprezentowali po trzy utwory muzyczne, z czego jeden wykonywany był w języku kaszubskim. Zespoły biorące udział w festiwalu uświetniają niedzielne nabożeństwa w parafiach diecezji pelplińskiej.
    Miłośnicy muzyki religijnej, którzy licznie nawiedzili kościół w Kartuzach, mieli prawdziwą duchową ucztę. Na festiwalu można było usłyszeć nowsze i starsze pieśni i piosenki religijne, jak również nowe kompozycje napisane specjalnie na tę okazję.

    Festiwal uświetnił koncert chóru Cartusia z Kartuz.
    Jury festiwalowe w składzie: Grażyna Golanko, Małgorzata Kuchtyk, Barbara Pisarek i Franciszek Kwidziński, po długiej naradzie, postanowiło, że nagrody Grand Prix w tym roku nie otrzyma żaden z wykonawców. Przyznano natomiast nagrodę specjalną dla scholi Effatha z Kartuz za ,olbrzymi potencjał artystyczny”. Zespół ten otrzymał bon towarowy o wartości 1500 zł na zakup sprzętu muzycznego. W tej samej kategorii chórów drugie miejsce przyznano scholi św. Franciszka z Wygody.

    Natomiast w kategorii scholi zwyciężyły Karolinki z parafii w Wygodzie. Wyróżnienia otrzymały schole z Sierakowic, Kamionki i Świecia. Wśród zespołów religijnych najlepiej wypadł Juniors Fratres z Kartuz, przed zespołami Fides i Miktam z Kartuz. W klasyfikacji duetów zwyciężyły Dorota Mejna i Katarzyna Formela z Kartuz. Drugie miejsce zajęły Justyna Pobłocka i Marta Krenczkowska z Kartuz, a trzecie Kinga i Natalia również z Kartuz.
    Za najlepsze wykonanie piosenki kaszubskiej pierwsze miejsce zdobyła Justynie Pobłockiej z Kartuz.
    Organizatorami festiwalu była parafia rzymskokatolicka pod wezwaniem św. Kazimierza w Kartuzach.

    Autor artykułu: (dak)

    O inwestowaniu na promie

    Monday, April 23rd, 2001

    Podczas forum gospodarczego odbywającego się na pokładzie promu “Stena Line” w Karlskronie, władze Gdyni, przedsiębiorcy oraz ekonomiści rozmawiali na temat nowych możliwości inwestowania w Gdyni.

    Podczas konferencji zaprezentowano konkretne oferty inwestycyjne gdyńskich przedsiębiorstw. Przyszłym kontrahentom zaprezentowały się: Zarząd Morskiego Portu SA, Zarząd Dalmor SA, World Trade Center, WTC Expo, Stocznia Marynarki Wojennej i Olivia oraz Urząd Miasta Gdyni.
    Na temat możliwości i szans inwestycyjnych w Gdyni wypowiadali się specjaliści z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych oraz Komitetu Integracji Europejskiej.

    Gośćmi forum była również delegacja Karlskrony. Prezydent tego miasta, Matts Johansson, mówił o 10 letnich doświadczeniach gospodarczych w kontaktach z Gdynią.
    - Godne zauważenia i pochwały jest to, że Urząd Miasta w Gdyni poszukuje nietypowych form promocji miasta, by sprowadzić inwestorów – powiedział Wiesław Raczyński, członek zarządu Polnord. – Niestety rynek developerski załamał się w całym kraju. Nasza firma posiada m.in. udziały w gdyńskim Osiedlu Zielonym. Widzimy, że ludzie, którzy chcieli kupić mieszkanie już je zakupili. Nowych nabywców odstraszają zbyt wysokie ceny. Niestety, w takich sprawach promocja nie wystarcza.

    Autor artykułu: Piotr Paciorek

    Gang Krzysztofów

    Monday, April 23rd, 2001

    Policja ujęła cztery osoby podejrzewane o dokonanie szeregu włamań w Śródmieściu Gdyni. Zatrzymani – Krzysztofowie L., K. i Z. oraz Wojciech M., mężczyźni w wieku od 19 do 22 lat, według ustaleń funkcjonariuszy działali od kilku miesięcy i zrabowali łupy o łącznej wartości 54 tys. zł.

    Zarzuca się im m.in. włamanie do sklepu kosmetycznego w nocy z 10 na 11 kwietnia, skąd zniknęły markowe męskie wody kolońskie, warte 30 tys. zł, a także obrabowanie w nocy z 24 na 25 marca salonu telefonii komórkowej na placu Kaszubskim. Ponadto, młodzieńcy mieli także włamać się do baru przy ul. Zawiszy Czarnego i restauracji przy ul. 3 Maja, skąd kradli elementy wyposażenia – frytkownice, kuchenki mikrofalowe oraz piwo.

    Autor artykułu: (szad)