Archive for July, 2001

Kolonie bez zastrzeżeń

Tuesday, July 31st, 2001

Nie ma problemu z koloniami letnimi organizowanymi w powiecie słupskim – wynika z kontroli jakie przeprowadzili wizytatorzy słupskiej delegatury kuratorium. Jedno zgłoszenie o nieprawidłowościach nie potwierdziło się.

- Do tej pory otrzymaliśmy zgłoszenia o organizowaniu kolonii do końca wakacji od 45 placówek. Turnusów będzie jednak o wiele więcej – mówi Teresa Graczyk, wizytator ze słupskiej Delegatury Kuratorium Oświaty w Gdańsku. – Wszyscy organizatorzy kolonii dopełnili swoich obowiązków. Do tej pory nie wpłynęła do nas żadna skarga dotycząca złej organizacji wypoczynku.

Wpłynęło natomiast jedno zgłoszenie od sąsiadów, którzy twierdzili, że w budynku obok zorganizowano dziką kolonię. Kontrola jednak nie potwierdziła zarzutów. Jeszcze w tym tygodniu pracownik kuratorium odwiedzi kolejną placówkę, o kontrolę której prosiło jedno z kuratoriów. Wszystko wskazuje jednak na to, że i w tym wypadku zarzuty dotyczące jakości posiłków się nie potwierdzą. – Jeśli dziecko twierdzi, że jest mu źle i chce wracać do domu, nie należy od razu alarmować wszystkich służb, ale przemyśleć sprawę – radzi Teresa Graczyk. – Może się bowiem zdarzyć, że dziecku np. tylko nie smakuje jedzenie. Jeśli jednak mamy podejrzenia, że na kolonii rzeczywiście dzieje się coś niedobrego, powinniśmy się zgłosić do kuratorium działającego na terenie, na którym kolonia jest organizowana. Kontrola wizytatorów powinna wyjaśnić wszelkie wątpliwości

Autor artykułu: (ALA)

Kolonijne zarzuty

Tuesday, July 31st, 2001

Kilku kolonistów z Warszawy i okolic wypoczywających we Wdzydzach Kiszewskich jest podejrzewanych o wymuszenia na młodszych, obozowych kolegach. Sami podejrzani twierdzą, że to odwet ze strony kierownictwa kolonii za skargę, którą chcieli na nie złożyć policji.

- Koloniści, którzy zakłócali spokój młodszym kolegom to 5-osobowa grupa, w wieku od 16 do 19 lat – twierdzi podkom. Witold Gołuński, z sekcji dochodzeniowo-śledczej KPP w Kościerzynie. – Wchodzili oni do domków i żądali od młodszych napoi i słodyczy. Niektórzy z nich bali się sądząc, że spotka ich coś złego i oddawali im te rzeczy. Jednak odbywało się to bez przemocy.
Sytuacja taka miała się powtarzać regularnie od kilku dni.
- Starsi chłopacy wchodzili do nas do domku i pytali czy mamy coś do jedzenia bądź do picia – mówi jedna z poszkodowanych kolonistek. – Chowaliśmy już nasze zakupy, ale to nic nie dawało, bo starsi przeszukiwali wszystkie nasze rzeczy.

Tym wydarzeniom zaprzeczają osoby z najstarszej grupy kolonistów. Twierdzą, że o wymuszeniach dowiedzieli się od policjantów i dziennikarzy. Kilkunastoosobowa grupa starszych osób zarzuca kierownictwu obozu złe traktowanie oraz zastraszania.
- Kierownik od kilku dni straszy nas kastetem, którym raz uderzył w szafkę obok naszego kolegi – stwierdza Kinga. – Wspominał nawet o nożu, a wchodząc do naszych domków robił to kopiąc z całej siły w drzwi.
- Boimy się, bo w nocy nachodzi nas z policją i przeszukuje nasze pokoje – dodaje Kasia. – Atmosfera robi się nie do wytrzymania.

Sami podejrzani twierdzą także, że sprawa dokonywania wymuszeń na młodszych kolegach to nic innego jak odwet ze strony kierownika. Młodzież chciała poinformować policję o poczynaniach kierownika wcześniej, jednak doszło również do niepisanego układu pomiędzy stronami, którego treścią miał być wzajemny szacunek. Dwa dni był spokój. Potem ich zdaniem wszystko zaczęło się od nowa.
- Chcieliśmy powiadomić policję, dlatego nagłaśnia się jakąś sprawę z wymuszeniami, o której pierwszy raz słyszymy – mówi Piotr. – Oczywiście chodziliśmy do młodszych i pytaliśmy się czy mają coś do picia i na tym się kończyło.

Kierownictwo kolonii nie chce komentować zdarzenia do momentu wyjaśnienia całej sprawy przez policję prowadzącą śledztwo. Zdaniem Kierownika Marcina J. zarzuty dotyczące kastetu oraz noże są zwykłym oszczerstwem za to, że przyłapał młodzież na piciu piwa.
Rodzice tej 5-osobowej grupy zostali powiadomieni o całej sytuacji. Dzisiaj okaże się czy zostaną wydaleni z obozu.

Autor artykułu: (wm, mar)

Ku pamięci i dla bezpieczeństwa

Tuesday, July 31st, 2001

Szesnastometrowy krzyż stanął u nasady falochronu w Łebie. Port ten jest obecnie jedynym, którego znakiem nawigacyjnym jest krzyż.

- Idea postawienia takiego znaku pojawiła się wśród łebskich rybaków już w czasach PRL-u, jednak dopiero w tym roku udało się go zrealizować – mówi senator Kazimierz Kleina, jeden z fundatorów krzyża. – Decyzja o jego postawieniu zapadła w ubiegłym roku, podczas jubileuszu Ludzi Morza.

Całe przedsięwzięcie kosztowało ponad 10 tys. zł. Jego fundatorami są: senator Kazimierz Kleina, Stanisław Staniuk, Wiesław Ochnik, Czesław Hurynowicz, łebski oddział Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oraz rybacy. – Krzyż będzie upamiętniał wszystkich, którzy zginęli na morzu – mówi ks. Zenon Myszk, diecezjalny duszpasterz ludzi morza. – Łebscy rybacy zawsze chcieli bezpiecznie wracać do domu, a krzyż jest właśnie znakiem bezpiecznego powrotu. Rybacy nazwali go nabieżnikiem wiary – znakiem, który będzie ułatwiał wejście do portu, a jednocześnie będzie przypominał im, kto jest prawdziwym ubezpieczycielem każdego człowieka morza.

- Krzyż zostanie wpisany do locji (kodeksu) Bałtyku jako znak orientacyjny – mówi Jan Suchocki, kapitan portu Łeba. – Będziemy dążyć do tego, aby był podświetlony. Moim zdaniem, nie będzie to przeszkadzało w nawigacji.
Na krzyżu mają być umieszczane metalowe tabliczki z nazwiskami tych, którzy zginęli na morzu. Uroczyste poświęcenie krzyża planowane jest na 5 września.

Autor artykułu: (tes)

Gorzki koktajl

Monday, July 30th, 2001

Za barem dwoje nie cierpiących się ludzi, uśmiechy do klientów, szturchanie się łokciami, złe słowa i spojrzenia, gdy tylko nieuważny barowy obserwator odwraca wzrok.

- Prowadzimy ten pub od lat: krówsko i ja – wyjaśnia barman.
Przyklejony uśmiech i kordialna serdeczność w stosunku do stałego drinkmana, nienawiść do siebie nawzajem. Taki obrazek, jak refren, powtarza się w sztuce Jima Cartwrighta ,Dwa”, wyreżyserowanej przez Łukasza Czuja w Malarni teatru Wybrzeże.
Przez pub codziennie przewija się galeria postaci: życiowych wykolejeńców, psychicznych dewiantów, emocjonalnych popaprańców. Jednak w każdym z nich uważny i nieco zdystansowany widz znajdzie lustrzane odbicie swoich własnych problemów. Jedni są śmieszni, inni żałośni: głęboko zapadnięty w siebie staruszek obcujący wciąż ze zmarłą żoną, stara kobieta skazana na dźwiganie ciężaru chorego męża, co najmniej cztery toksyczne pary, w której partnerzy torturują się nawzajem nie tylko psychicznie. Niszczą drugą osobę, ale przecież są sobie bliscy. Na ile?
- Na tyle, na ile tłuszcz nam pozwala – powiadają rozwalone na fotelach przed telewizorami dwie ludzkie góry.

W pubie piwo jest nagrodą za kolejny dzień, następny drink daje ulgę w postaci utraty świado- i tożsamości, czyli “zmiksowania się”:
- Tu musisz się zmiksować – wykłada barową regułę barman.
Cały ciężar wzajemnej nienawiści, ale ogrom nieszczęść odwiedzających pub stałych klientów, dźwiga na zmianę lub wspólnie dwoje aktorów: Dorota Kolak i Grzegorz Chrapkiewicz. Dźwigają z aktorską klasą, tyle że ciężar zbyt jakiś taki przerysowany, przejaskrawiony i przez to właśnie nie do końca wiarygodny.

W finale ma być uwiarygodniony odkryciem skrywanej przez siedem lat, w myślach głównych bohaterów, rodzinnej tragedii: śmierci ich syna. Jednak skoro wszystkie pojawiające się w pubie postaci nie mają takiej psychologicznej podkładki, to po co ona protagonistom? Tylko po to żeby pogodzeniem się bohaterów ze sobą i z losem dodać kroplę miodu do łyżki dźegciu. Nie do końca chce się wierzyć bohaterom wymuszającym na sobie wyznanie miłości właśnie w siódmą rocznicę śmierci jedynego syna. Skoro ludzie tak często nienawidzą się bez przyczyny, to i bez niej się przecież kochają. A pomiędzy tymi dwoma jakże bliskimi uczuciami i tak jak siekiera wisi pytanie: – I po co to wszystko.
Może szkoda że sztuka nie została jednak zagrana w prawdziwym pubie, może wtedy łatwej byłoby o bliskość z kolejnymi czternastoma postaciami, a co za tym idzie o upragniony teatralny efekt, czyli oczyszczenie.

Jim Cartwright “Dwa”, reżyseria Łukasz Czuj, scenografia Michał Urban. Premiera w Teatrze Malarnia 28 lipca 2001.

Spektakle popremierowe od wtorku przez cały nadchodzący tydzień o godz. 20 w Teatrze Malarnia w Gdańsku, ul. Teatralna. Bilety w cenie 18 i 30 zł są do nabycia w kasach teatru Wybrzeże przy Targu Węglowym. Rezerwacja telefoniczna pod numerem: 301-13-28.

Autor artykułu: Anna Malcer

Ile kosztuje nas kredyt?

Monday, July 30th, 2001

Banki stosują swoje własne metody naliczania kredytu. Przy zaciąganiu kredytu należy sprawdzić wysokość i zasady naliczania prowizji. Nie zawsze bowiem kredyt o niższym oprocentowaniu jest tańszy.

Na koszt kredytu składają się, oprocentowanie (zapłata za udostępnienie przez bank środków finansowych) i prowizje kredytowe. Należy zapoznać się jak są naliczane i kiedy musimy je zapłacić. Prowizje płacone na początku pozbawiają kredytobiorcę części środków, zanim jeszcze podejmie decyzje o ich wykorzystaniu. Znacząco zwiększają koszt kredytów krótkoterminowych. Związane są z rozpatrzeniem wniosku kredytowego, przygotowaniem i uruchomienie kredytu tzw. prowizja przygotowawcza naliczana od całej kwoty kredytu Jest to procent kwoty, na którą udzielany jest kredyt.

Prowizja ta nie ma charakteru zwrotnego, co oznacza, że nawet w przypadku niewykorzystania kredytu przez klienta nie zostanie ona zwrócona. Prowizja od zaangażowania naliczana jest od niewykorzystanej kwoty przyznanego kredytu. W tym samym czasie bank mógłby efektywniej zarządzać zablokowanymi środkami, dlatego wprowadza prowizję od zaangażowania, czyli opłatę za niekorzystanie z przydzielonego kredytu. Naliczana jest od kwoty przyznanego a nie wykorzystanego w danym czasie kredytu. Prowizja za gotowość – naliczana i ustalana w okresie, gdy bank jest gotowy do natychmiastowego postawienia środków finansowych do dyspozycji klienta.

Prowizja od uruchomienia – dotyczy kredytów odnawialnych. Prowizja administracyjna stosowana jest często przy udzielaniu gwarancji bankowych. Najczęściej pobierana jest za każdy miesiąc lub kwartał w okresie kredytowania. Gdy płatna jest jednorazowo pobiera jest wyższa stawka. Nie opłaca się spłacać kredytu wcześniej gdy bank pobiera opłatę z tego tytułu. Możliwość wcześniejszej spłaty kredytu powinna być zawarta w umowie kredytowej.
Na koszt kredytu ma także czy spłaty dokonujemy o stałych ratach kapitałowych o stałych kwotach płatności. Okres kapitalizacji odsetek czyli ile razy w roku bank nalicza odsetki od długu. Im rzadziej tym kredyt jest tańszy. Cenę kredytu znacznie może zwiększyć okres karencji. W okresie tym nie spłacamy rat kapitałowych jednak z reguły musimy spłacać odsetki. Im dłuższy okres karencji tym więcej będzie nas kosztował kredyt.

Autor artykułu: (JKL)

IV Festiwal Trębaczy Wieżowych

Monday, July 30th, 2001

Z nieba lał się w niedzielę żar. Nie przeszkadzało to jednak ani trębaczom, którzy brali udział w IV Ogólnopolskim Festiwalu Trębaczy Wieżowych, ani widzom, którzy pod Ratuszem Głównego Miasta bacznie obserwowali zmagania muzyków.

Dzielnych hejnalistów było czternastu. Każdy ubrany odświętnie – w dostojny mundur lub kolorowy strój regionalny. Słońce świeciło im w oczy, a wiatr zdmuchiwał nuty. Dumnie połyskiwały wypolerowane trąbki.
Każdy uczestnik wykonywał hejnał swojego miasta, utwór dowolny oraz utwór obowiązkowy. W tegorocznej edycji konkursu była nim – Overture from Te Deum, Charpentiera (znany wszystkim wstęp festiwalu Eurowizja).

W jury konkursu zasiedli – Andrzej Januszajtis, Szymon Pawłowski oraz Lucjan Sierpowicz.
- Dokonując wyboru najlepszego z najlepszych zwracaliśmy uwagę na to, jak gra, jak się prezentuje i jak mówi – zdradził nam tuż przed werdyktem Andrzej Januszajtis – przewodniczący jury.
Zwycięzcą został Marcin Olkowski, 21-letni hejnalista z Iławy. Otrzymał on Bursztynową Sygnałówkę oraz 1200 zł. Drugą nagrodę – 600 zł zdobył Eugeniusz Saweczko z Lublina. Nagrodzono również dwie największe osobowości konkursu. Zostali nimi: Jadwiga Mielke, z Gniewa (jedyna kobieta wśród hejnalistów) oraz Piotr Grzywacz, który hejnał Tucholi odegrał nie na trąbce, a na myśliwskim rogu.

Według organizatorów imprezy, jeśli znajdzie się w Gdańsku hejnalista takiej klasy, jak ci, którzy wystąpili w tym roku, to w przyszłorocznym konkursie usłyszymy hejnał grodu nad Motławą. Został bowiem rozstrzygnięty konkurs, na drodze którego wyłoniono melodię, która stała się muzycznym godłem naszego miasta.

Marcin Olkowski
zwycięzca

- Z muzyką wiążę swoją przyszłość. Grałem od zawsze i to, co robię sprawia mi autentyczną radość. Nie spodziewałem się, że w gronie tak zacnych i tak wyrównanych poziomem trębaczy zdobędę pierwszą nagrodę. Hejnał swojego miasta odgrywam z okazji wielkich uroczystości, na co dzień leci on bowiem z taśmy magnetofonowej.


type="button"
style="font-family:verdana,arial,helvetica,sans serif;font-size:9px;font-weight:bold"
value="Hejnał dla Gdańska"
onclick="document.location.href='/hejnal_dla_gdanska'">

Autor artykułu: (MAR)

Fantasmagorie Turnaua

Sunday, July 29th, 2001

Koncert Grzegorza Turnaua “Fantasmagorie” odbędzie się w sobotę (4 sierpnia) w sopockiej Operze Leśnej o godz. 20.

W pierwszej części występu krakowski piosenkarz i kompozytor zaprezentuje widowisko “Wiecznie zielone jest drzewo życia”, własną kompozycję stworzoną do tekstów poetyckich Bronisława Maja.

W spektaklu wystąpią przyjaciele Grzegorza Turnaua: piosenkarka Justyna Steczkowska, śpiewaczka Jagna Jędrzyńska oraz aktorzy Zbigniew Zamachowski i Wojciech Malajkat. W drugiej części “Fantasmagorii” Grzegorz Turnau zaśpiewa swoje największe przeboje m.in. “Cichosza”, “Między ciszą a ciszą”, “Bracką”, “Ciała”, “Ryksze i dorożki”. Oprócz stałego zespołu krakowskiego barda w Operze Leśnej zagra Orkiestra Symfoniczna i Chór Filharmonii Śląskiej w Katowicach oraz Kwintet Dęty Filharmoników Krakowskich.

Autor artykułu: (marcel)

Czas Jarmarku

Sunday, July 29th, 2001

Około 150 tysięcy osób odwiedziło wczoraj Jarmark św. Dominika w Gdańsku. Uroczyście zainaugurowano go wieczorem na Targu Węglowym spektaklem “Memento Vivere czyli żyje się tylko raz”, autorstwa Marcela Kochańczyka.

Nie obyło się bez symbolicznej ceremonii, podczas której przedstawiciele władz miasta przekazali kupcom klucze do bram nadmotławskiego grodu.

Pierwszy dzień imprezy, której patronuje św. Dominik stał pod znakiem wielkiego handlowania – kupcy otworzyli swoje kramy około godziny 10 – oraz wieczornego koncertu zespołu Brathanki w amfiteatrze na Ołowiance. Później niebo nad Motławą rozbłysło ogniami sztucznymi. Tegoroczny Jarmark św. Dominika potrwa do 12 sierpnia.

Wczoraj także rozstrzygnięto konkurs na “Hejnał dla Gdańska”. Kompozytorem muzyki, która stanie się muzycznym godłem naszego miasta jest Adam Sławiński, gdańszczanin, od trzydziestu lat mieszkający w stolicy. Sam kompozytor mówi o dziele, że to utwór lekki, optymistyczny, z nutką nostalgii.


type="button"
style="font-family:verdana,arial,helvetica,sans serif;font-size:9px;font-weight:bold"
value="Czytaj więcej"
onclick="document.location.href='/jarmark_dominikanski'">

Autor artykułu: (sr, MAR)

Wielkie regaty we Wdzydzach Kiszewskich

Saturday, July 28th, 2001

Dzisiaj we Wdzydzach Kiszewskich odbędą się II Regaty o Puchar ,Stolema”. Według organizatorów w imprezie udział weźmie blisko 150 jachtów. Regaty to tylko jedna z atrakcji, jakie przewidziano na dziś we Wdzydzach.

Uroczyste otwarcie imprezy odbędzie się o godzinie 10, na plaży obok przystani ,U Grzegorza”. Godzinę później walkę o Puchar ,Stolema” rozpoczną żeglarze. Poszczególne starty odbywać się będą co 10-15 minut. Takie rozwiązanie eliminuje tłok na starcie i ewentualne kolizje. Wyścigi łodzi odbywać się będą dookoła trzech wysp, Ostrów Wielki, Glonek i Ostrów Mały. Wyznaczona trasa to około 15 km w obie strony. Ostatecznie jej długość uzależniona będzie od warunków atmosferycznych. Jeżeli żeglarzom nie będzie sprzyjał wiatr, to podobnie jak w ubiegłym roku jachty popłyną tylko do wyspy Ostrów Wielki.
Na lądzie natomiast nie powinno zabraknąć atrakcji i to dla każdej grupy wiekowej. Pokazy ratownictwa wodnego, drogowego oraz płetwonurków powinny przyciągnąć sporą grupę gości.

Dużym zainteresowaniem cieszyć się będą także popisy rajdowców, żużlowców i zawodników motocrossu na specjalnie zbudowanej skoczni. Dla gości z poczuciem humoru oraz miłośników muzyki zaprezentują się kabaret DKD oraz zespoły folklorystyczne i szantowe.
Organizatorzy przygotowali także szereg konkursów i zabaw dotyczących m.in. bezpiecznego wypoczynku. Każdy z gości będzie mógł wziąć udział w losowaniu roweru górskiego. Na miejscu będzie można także zdać na kartę rowerową.

Sponsorami regat są: Fundacja Bezpieczni w Ruchu Drogowym, Starostwo Powiatowe w Kościerzynie, Batadent z Poznania, Salon Sztuki Orientalnej z Gdyni oraz Urząd Gminy Kościerzyna.

Losowanie jachtu

Grzegorz Turzyński,
właściciel Przystani ,U Grzegorza”

- Regaty z roku na rok robią się coraz atrakcyjniejsze. Podczas pierwszej edycji imprezy wystartowało niespełna 100 jachtów, teraz może ich być blisko. Dla żeglarzy, oprócz emocji na wodzie, przewidzieliśmy losowanie jachtu ,Korsarz”, ufundowanego przez Kazimierza Bzdaka.

Kategorie regat:
* Omega sport
* Omega turystyczna
* Bezkabinowe
* Kabinowe do 6 metrów
* Kabinowe powyżej 6 metrów
* Klasa mikro
* Wielokadłubowe
* Klasa młodzieżowa do 4 metrów i do 16 lat

Program II Regat o Puchar ,Stolema” pod hasłem ,Bezpieczne wakacje 2001″.

* 10.00 – Uroczyste otwarcie imprezy (S-1 – scena główna)
* 10.10 – Występ zespołu muzycznego, pokazy udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej (S-1)
* 10.25 – Konkurs ekologiczny, prezentacja walorów Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego (S-1)
* 10.55 – Występ zespołu muzycznego (S-1)
* 11.00 – Uroczysty start Regat o Puchar ,Stolema”. Starty w ośmiu kolejnych klasach w odstępach czasowych wyznaczonych przez sędziego głównego
* 12.00 – Pokaz ratownictwa lądowego w wykonaniu straży pożarnej oraz pogotowia ratunkowego (S-2 – plaża od prawej strony)
* 12.30 – Występy Dziecięcego Kabaretu 3H (S-1)
* 12.45 – Prezentacje celów i zadań WOPR, oraz wręczenie medali zasłużonym ratownikom WOPR (S-1)
* 13.00 – Pokaz ratownictwa wodnego w wykonaniu powiatowego i wojewódzkiego WOPR oraz pokazy nurkowania swobodnego w wykonaniu Kaszubskiego Klubu Płetwonurków ,Octopus”
* 13.35 – Występ zespołu muzycznego (S-1)
* 13.45 – Konkurs pt. ,Szanuj przyrodę” – WPK (S-1)
* 14.00 – Pokaz jazdy symulującej śliską nawierzchnię oraz minikonkurs ,Bezpieczna jazda” (S-3, czyli parking przy komisariacie)
* 14.15 – Balet na wodzie
* 14.45 – Kabaret DKD (S-1)
* 15.30 – Zawody rowerowe oraz konkurs z zasad ruchu drogowego (S-3)
* 15.45 – Pokazy motoryzacyjne (S-2)
* 16.00 – Konkursy, przewidywany czas powrotu pierwszych załóg (S-1)
* 16.20 – Kabaret DKD (S-1)
* 16.40 – Konkursy (lina, kajaki, pływanie w kapokach) oraz występ zespołu muzycznego (S-1)
* 17.40 – Konkurs ,Bezpieczne wody 2001″ oraz zawody pływackie (S-1)
* 18.00 – Uroczyste ogłoszenie wyników regat (S-1)
* 19.30 – Szanty (S-1)

Autor artykułu: Marcin Modrzejewski

Bank Zachodni WBK

Friday, July 27th, 2001

W czerwcu Bank Zachodni oraz Wielkopolski Bank Kredytowy połączyły się. Powstał w ten sposób piąty co do wielkości bank w Polsce. Poza tradycyjnymi rejonami działania banku – zamierza obecnie zwiększyć swe zainteresowanie Pomorzem.

Bank Zachodni WBK oferuje szeroką ofertę klientom indywidualnym oraz małym i średnim przedsiębiorstwom. Dużym firmom świadczy usługi w transakcjach zagranicznych. Na polskim rynku BZ WBK jest liderem bankowości elektronicznej, obecnie prowadzi ponad 240 tys. rachunków elektronicznych. Ich właściciele mają łatwy dostęp do swych kont przez telefony komórkowe i Internet.

W przyszłym roku uruchomiony zostanie nowoczesny system informatyczny, w który zostaną wyposażone wszystkie placówki banku. Będzie to największa inwestycja w historii polskiej bankowości.

Tradycyjnymi obszarami działania banku są Śląsk i Wielkopolska ostatnio zwiększa swe zainteresowanie Pomorzem. Oprócz nowych oddziałów w Gdańsku Wrzeszczu oraz Malborku, placówki banku powstaną wkrótce w Gdyni, Tczewie i Wejherowie.
- Z prowadzonych przez bank badań wynika, że mieszkańcy Pomorza należą do najbardziej wymagających klientów – przyznaje Józef Jasiniecki, dyrektor regionu pomorsko-mazurskiego BZ WBK. – Te wysokie wymagania bardzo nas mobilizują.

Autor artykułu: (DŁ)