Siódme zwycięstwo w rozgrywkach Euroligi odniosły koszykarki Lotosu VBW Climy Gdynia. Mistrzynie Polski pokonały w Wilnie miejscowy Lietuvos Telekomas 76:72 i zachowały szanse na zajęcie jedno z dwóch pierwszych miejsc w grupie B.
Podczas meczu w Wilnie koszykarki Lotosu wspierała ponad 100-osobowa grupa kibiców z Gdyni i ze Starogardu Gdańskiego. Pierwsze punkty w tym spotkaniu zdobyła Gordana Grubin w drugiej minucie i gdynianki prowadziły 2:0. Mistrzynie Polski agresywnie broniły dostępu do własnego kosza i systematycznie powiększały przewagę. W ósmej minucie Grubin zdecydowała się na rzut zza linii 6,25 m. Piłka wpadła do litewskiego kosza i mistrzynie Polski prowadziły 22:10. Była to ich najwyższa przewaga w pierwszej połowie spotkania.
Na początku drugiej kwarty, po trafieniu Elen Szakirowej, gdynianki wygrywały 29:19. Trener Krzysztof Koziorowicz wprowadził na parkiet rezerwowe. Na boisku pojawiły się: Ann Thorius, Joanna Cupryś i Agnieszka Bibrzycka. Zmiany te nie wpłynęły jednak korzystnie na postawę drużyny. Koszykarki Lotosu zaczęła zawodzić skuteczność przy rzutach z gry. Ich przewaga szybko topniała i w 18 minucie zmalała do dwóch ,oczek” (33:31). Trener gdynianek musiał wziąć czas, po zakończeniu którego faulowana Bibrzycka wykorzystała dwa rzuty wolne. Do końca pierwszej części gry Litwinki już nie punktowały, a na przerwę mistrzynie Polski schodziły prowadząc 39:31.
Przewagę ośmiu punktów utrzymywały w trzeciej kwarcie. Na początku czwartej znów dała znać o sobie Grubin. Jugosłowianka dwa razy trafiła ,za trzy”, a po rzucie Cupryś na siedem minut przed końcem meczu Lotos wygrywał już 66:53. Wydawało się, że losy spotkania zostały rozstrzygnięte, ale od tego momentu gospodynie rozpoczęły finisz. Dwie minuty później Milena Flores rzutem z dystansu zmniejszyła przewagę Lotosu do pięciu punktów (68:63). Sytuację gdyńskiej drużyny pogorszył piąty faul Małgorzaty Dydek, która musiała opuścić boisko.
Na minutę przed końcem Sandra Valuzyte zniwelowała straty gospodyń do czterech ,oczek” (68:72). O sukcesie Lotosu przesądziła ,trójka” Katie Smith.
Siódme zwycięstwo w Eurolidze praktycznie przesądza o awansie mistrzyń Polski do fazy play off i pozwala zachować im szanse na wyjście z grupy z pierwszego lub drugiego miejsca. Cieszy wysoka forma Grubin, która w przyszłym tygodniu stanie naprzeciw Portugalki Tichy Penicheiro, obecnie występującej w zespole Parmy, który w przyszły czwartek przylatuje na mecz do Gdyni.
Autor artykułu: Adam Suska