Nowo powstały w Tczewie zakład pogrzebowy nie ma gdzie grzebać zmarłych, ponieważ ten sektor usług jest w rękach kilku silnych firm. Jedyny w mieście cmentarz komunalny ma zarządcę, wyłonionego przez miasto w drodze przetargu. Zarządca jest jednocześnie właścicielem firmy pogrzebowej. Nie pozwala on na wjazd na cmentarz innym zakładom pogrzebowym, istniejącym w Tczewie. Podobna sytuacja jest na cmentarzach parafialnych.
Tu, zdaniem wielu mieszkańców miasta, księża chcą decydować o tym, jaki zakład pogrzebowy na danym cmentarzu będzie chował zmarłych. To powoduje, że tczewianie, chowając swoich bliskich, nie mają możliwości wyboru zakładu pogrzebowego, mogą jedynie wybrać miejsce spoczynku.
Zatwierdziła kuria
- Musiałam zrezygnować z usług wybranej przez siebie firmy pogrzebowej, gdyż administracja cmentarza parafialnego stwierdziła, że ma wyłączność na pochówek – mówi Teresa Grochocka z Tczewa. – Jeżeli bym się na to nie zgodziła, musiałabym szukać miejsca na innym cmentarzu.
- Mamy spisaną umowę z zakładem pogrzebowym, która jest zatwierdzona przez kurię biskupią – mówi ks. Piotr Wysga, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Tczewie. – Zakład ten świadczy usługi pogrzebowe, żaden inny. Jest on jednocześnie administratorem cmentarza. Do niego należy utrzymanie czystości w tym miejscu, dbanie o drzewa, żywopłoty, a także o chodniki. Zakład ten też ma obowiązek wywozu nieczystości.
Możemy płacić
W Tczewie działają trzy zakłady pogrzebowe, zarejestrowane w Urzędzie Miejskim oraz dwie filie zakładów z Trójmiasta. W mieście jest pięć czynnych cmentarzy – komunalny, trzy parafialne rzymsko-katolickie i jeden ewangelicki.
- Dzierżawca cmentarza komunalnego nie wpuszcza nas na jego teren – mówi Roman Liebrecht, właściciel jednego z tczewskich zakładów pogrzebowych. – Nie możemy więc zrobić tam pogrzebu. Z kolei na cmentarz parafialny przy ul. 30 Stycznia w Tczewie, możemy jedynie zawieźć zwłoki do kaplicy, resztą zajmuje się administracja cmentarza. Nasi klienci są zszokowani zaistniałą sytuacją. My chcemy wykonywać usługi pogrzebowe. Możemy płacić za wjazd na cmentarz, za korzystanie z chłodni, jednak nie może być tak, że nie mamy wstępu na cmentarze.
Tu się kończy rola
- Dzierżawca cmentarza komunalnego ponosi bezwzględną odpowiedzialność za cmentarz – wyjaśnia Krzysztof Witosiński, naczelnik Wydziału Spraw Komunalnych w Urzędzie Miejskim w Tczewie. – Firmy między sobą powinny ustalić zakres usługi cmentarnej. Nie może być jednak tak, że firmy pogrzebowe w ogóle nie są wpuszczane przez dzierżawcę na teren cmentarza komunalnego.
- Inne zakłady pogrzebowe mogą przywieźć zwłoki do naszej chłodni, jeżeli pogrzeb ma się u nas odbywać, na tym jednak ich rola się kończy – mówi Aleksander Alchimowicz, dzierżawca cmentarza komunalnego w Tczewie. – Do nas należy wykonanie usług pogrzebowych i cmentarnych. Dzięki temu cmentarz można utrzymać w należytym porządku, mamy możliwość inwestowania i przeprowadzania remontów. Od 11 lat prowadzę ten cmentarz i nigdy nie wnoszono żadnych skarg. Poza tym jeżeli np. pracownik innej firmy pogrzebowej wpadłby do wykopanego dołu, to ja bym za to odpowiadał.
Potrzebna dyskusja
Ceny pochówku na cmentarzu komunalnym ustalone są przez Zarząd Miasta i miasto też sprawdza tu jakość usług oraz porządek.
- Dzierżawca cmentarza ma obowiązek inwestowania, dba o kaplicę i o cmentarz – mówi Krzysztof Witosiński. – My nie wiemy, czy nowe firmy mają odpowiednie przeszkolenie. Myślę, że zakłady pogrzebowe powinny podjąć dyskusję w celu rozwiązania problemu. Władze samorządowe również muszą się nad tym zastanowić.
Autor artykułu: Anna Adamczyk